W skrócie
- Mennica w Filadelfii wybiła ostatnią monetę jednocentową po 238 latach jej istnienia.
- Decyzję o wycofaniu pensa z obiegu podjął prezydent Donald Trump ze względu na wysokie koszty produkcji spowodowane przez rosnące ceny miedzi.
- Wycofanie monety ma przynieść oszczędności budżetowe, a ostatnie wybite centy trafią na licytację. Jednocześnie w obiegu wciąż pozostaje pokaźna pula historycznych monet.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
"Dziś wycofujemy monetę jednocentową" - powiedział Derek Theurer, pełniący obowiązki zastępcy Sekretarza Skarbu, w oświadczeniu wygłoszonym w Mennicy Filadelfijskiej. To historyczna siedziba Mennicy Stanów Zjednoczonych, powołana do życia w 1792 roku, a więc w czasie, kiedy Filadelfia była stolicą USA. To właśnie tam wybito pierwsze pensy.
Głos zabrał również Skarbnik USA Brandon Beach, który zauważył, że poprzednią monetą wycofaną z obiegu w USA była moneta o nominale pół centa. Było to w 1857 roku.
Donald Trump kończy z jednocentówkami. "Co za marnotrawstwo!"
"Zważywszy na to, jak szybko nowoczesność wkracza do amerykańskiego portfela, Departament Skarbu i prezydent Trump nie uważają już, że dalsza produkcja centa jest odpowiedzialna pod względem finansowym czy też konieczna, aby sprostać wymaganiom amerykańskiego społeczeństwa" - powiedział Beach.
To właśnie prezydent Donald Trump podjął decyzję o wycofaniu pensa z obiegu. Zapowiedział ten ruch jeszcze w lutym, na swojej platformie społecznościowej Truth Social.
"Stany Zjednoczone zdecydowanie zbyt długo biły monety jednocentowe, z których każda kosztuje nas tak naprawdę więcej niż 2 centy" - napisał wówczas Trump. "Co za marnotrawstwo! Poleciłem mojemu Sekretarzowi Skarbu USA zaprzestać produkcji nowych monet jednocentowych. Wyeliminujmy marnotrawstwo z budżetu naszego wspaniałego kraju, nawet jeśli mamy to robić krok po kroku!" (w oryginale "even if it's a penny at a time" - Donald Trump celowo użył idiomu nawiązującego do pensa).
Według Departamentu Skarbu USA koszt produkcji monety jednocentowej wzrósł ponad dwukrotnie w ciągu ostatniej dekady, do 3,69 centa.
Rosnące ceny miedzi wywindowały koszt produkcji jednocentówek
Z kolei w raporcie Mennicy Stanów Zjednoczonych za rok fiskalny 2024 przedstawionym Kongresowi znalazła się informacja, że strata na produkcji monet jednocentowych wyniosła we wspomnianym okresie 85,3 mln dolarów (w 2024 r. wybito ich 3,2 miliarda). Rozbieżność między wartością nominalną monety a kosztem jej produkcji wynika z rosnących cen miedzi - nie dalej jak pod koniec października ustanowiły one kolejny rekord, tj. 11 137 dolarów za tonę (poprzedni, z maja 2024 r., wynosił 11 104 dol. za tonę).
"Chociaż dzisiaj żegnamy się z naszą miedzianą monetą jednocentową, chcę to jasno powiedzieć - cent pozostaje prawnym środkiem płatniczym" - dodał Brandon Beach podczas ceremonii w Filadelfii. "W obiegu pozostaje ponad 300 miliardów jednocentówek i zachęcamy do ich używania".
Beach dodał również, że ostatnie wybite centy zostaną przekazane na licytację i nie trafią do obiegu.
"Niech Bóg błogosławi Amerykę, a my zaoszczędzimy podatnikom 56 milionów dolarów" - powiedział na koniec Skarbnik USA, którego słowa cytuje Associated Press. Jednocześnie Beach nacisnął przycisk wybicia ostatniej partii pensów.

ABC News przypomina, że pierwszą oficjalną amerykańską monetą w obiegu był miedziany cent Fugio, wybity w 1787 roku. Według Rezerwy Federalnej w Atlancie, do jego wybicia posłużyły obejmy spinające beczki prochu, które rząd francuski wysyłał do amerykańskich kolonii podczas rewolucji amerykańskiej, w wyniku której Stany Zjednoczone uzyskały niepodległość od Wielkiej Brytanii.
Oficjalna moneta jednocentowa została po raz pierwszy wyprodukowana w Stanach Zjednoczonych w 1793 roku i pierwotnie miała rozmiar dzisiejszej ćwierćdolarówki - przekazała w rozmowie z ABC News Caroline Turco, asystentka kustosza Muzeum Pieniędzy w Colorado Springs. W 1909 r. na jednocentówce pojawiła się podobizna Abrahama Lincolna, którego wizerunek widnieje też na banknocie pięciodolarowym.











