E-Doręczenia to elektroniczny odpowiednik tradycyjnego listu poleconego za potwierdzeniem odbioru. Ma pełną moc prawną. "Poręczenie cyfrowe jest w pełni równoważne z wysyłką papierową" - zapewnia Ministerstwo Cyfryzacji. Podkreśla, że jest to bezpieczny sposób komunikacji z urzędami, sądami oraz innymi instytucjami publicznymi i firmami.
Od dzisiaj przedsiębiorcy wpisani do CEIDG muszą posiadać aktywny adres do e-Doręczeń. Zgodnie z instrukcją, bezpłatnie można go założyć za pośrednictwem serwisu biznes.gov.pl. Wystarczy złożyć wniosek i podpisać go profilem zaufanym, podpisem kwalifikowanym albo osobistym., otwiera się w nowym oknie Potem aktywować skrzynkę według instrukcji otrzymanej na adres mailowy. Ostatnim krokiem jest wpisanie firmy do Bazy Adresów Elektronicznych (BAE).
Monity o skrzynki. Do tych, którzy je mają
Jak dowiedziała się Interia, monity o założenie skrzynek dotarły w ostatnich dniach również do osób, które dawno je posiadają. - Zrobiłem ją w lipcu zeszłego roku. Otrzymałem wtedy informację, że potwierdzenie nadania dokumentu może potrwać długo. Adres skrzynki otrzymałem w sierpniu. Jednak na początku tygodnia przyszedł mail, że powinienem ją założyć, tak jakby jej nie było - opowiada pracownik Interii.
Przyznał, że obawiał się wejść na dołączone do maila linki. - Przecież to może być phishing, ktoś może próbować ukraść mi dane - wskazywał rozmówca. Wiosną zeszłego roku Ministerstwo Rozwoju i Technologii ostrzegało przed cyberatakami, w których oszuści wykorzystywali system e-Doręczeń. Wysyłali wiadomości z informacją o rzekomym "nieodebraniu przesyłki". Do maila dołączali link łudząco podobny do oficjalnego portalu Biznes.gov.pl, za pośrednictwem którego wyłudzali dane.
To nie phishing. Uspokaja CERT
W tym roku problem się nie powtórzył - zapewnił Interię CERT Polska, centralny zespół reagowania na incydenty bezpieczeństwa komputerowego. "Do tej pory nie odnotowaliśmy zgłoszeń dotyczących opisanych sytuacji. Sam fakt otrzymania wiadomości przypominającej o aktywacji usługi e-Doręczeń nie musi oznaczać próby oszustwa, jednak zawsze warto zachować ostrożność i zweryfikować autentyczność korespondencji" - zachęcają eksperci CERT.
Przypominają o podstawowych zasadach cyberhigieny., otwiera się w nowym oknie "Kiedy otrzymujemy maila, którego się nie spodziewaliśmy lub który wzbudza nasze wątpliwości, należy zwrócić uwagę na adres nadawcy wiadomości oraz dokładnie sprawdzić adres strony internetowej, do której prowadzi odnośnik" - informuje CERT.
Cyberprzestępcy często wykorzystują adresy łudząco podobne do oficjalnych domen instytucji publicznych. "W przypadku jakichkolwiek wątpliwości warto samodzielnie wyszukać oficjalną stronę instytucji i dopiero tam się zalogować albo zweryfikować informacje za pośrednictwem innych oficjalnych kanałów kontaktu np. przez telefon" - zachęcają eksperci.
System dawno działa. Ponad 4,6 mln adresów
Samo utworzenie adresu do e-Doręczeń nie oznacza jeszcze, że firma jest gotowa do korzystania z systemu. Adres trzeba aktywować, a następnie zadbać o regularne monitorowanie wpływającej korespondencji. Firmy powinny wskazać osoby odpowiedzialne za obsługę skrzynki. W większych przedsiębiorstwach znaczenie ma również aktualizowanie dostępów przy zmianach kadrowych, tak aby formalnie działający kanał komunikacji nie pozostał bez obsługi.
Przedsiębiorcy objęci dzisiejszym terminem to ostatnia grupa firm włączana do systemu, który funkcjonuje już na szeroką skalę. Od stycznia 2026 r. e-Doręczenia są podstawowym sposobem elektronicznej komunikacji między administracją a podmiotami niepublicznymi. "Do początku sierpnia za pośrednictwem systemu wysłano ponad 100 mln przesyłek, a w Bazie Adresów Elektronicznych znajdowało się 4,6 mln adresów" - wynika z danych Ministerstwa Cyfryzacji. Resort przypomina, że od lipca usługa działa też w aplikacji mObywatel.












