Mateusz Morawiecki w porannej rozmowie z RMF FM został zapytany o propozycję Przemysława Czarnka o podniesieniu drugiego progu podatkowego od 120 tys. zł do 180 tys. zł. Był minister edukacji argumentował, że rośnie liczba podatników, która wpada w drugi próg podatkowy, w zeszłym roku z 1,9 mln do 2,4 mln.
Mateusz Morawiecki przebija propozycję Czarnka o drugim progu podatkowym. "Nawet 200 tys. zł"
Były premier powiedział w RMF FM, że "trzeba podnosić drugi próg podatkowy". Przypomniał, że to jego rząd ostatnio podnosił próg podatkowych z 85 tys. zł na obecne 120 tys. zł.
Morawiecki zapytany, czy zgadza się z kwotą drugiego progu podatkowego na poziomie 180 tys. zł odpowiedział "może być nawet większa, analizowaliśmy w Zespole Pracy dla Polski nawet 200 tys. zł.".
Zapytany o to, czy byłyby na to pieniądze w budżecie odparł, że dlatego w analizach zaproponowano kilka mechanizmów, "które pokazują gdzie w akcyzie, VAT, CIT przeciekają pieniądze".
Morawiecki: Polak nie może być poszkodowany za to, że dostanie podwyżkę
Morawiecki stwierdził, że "warto zastanowić się nad tym, czy ten próg nie powinien być waloryzowany".
"Do biura poselskiego przychodzą ludzie, którzy mówią, że nie opłaca im sie podwyżka, bo mogą zapłacić więcej podatku. Polak musi chcieć pracować za jak największe pieniądze, ale nie może być tak, że będzie poszkodowany za to, że dostanie podwyżkę" - mówił w radiu były premier.
Przypomnijmy, że w przypadku wpadnięcia w drugi próg podatkowy, podatek płacimy od nadwyżki od 120 tys. zł rocznie. Obecnie, jeśli nasze dochody nie przekraczają 30 tys. zł w danym roku, nie płacimy podatku dochodowego. Zarobki od kwoty powyżej do 120 tys. zł są opodatkowane stawką 12 proc. Z kolei wszystko co zarobimy powyżej 120 tys. zł, jest opodatkowane stawką 32 proc.













