W publikacji WP stwierdzono, że półtora miesiąca po spotkaniu posła PiS i członka sejmowej komisji cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii Michała Moskala oraz byłego agenta CBA Artura Chodzińskiego z Przemysławem Kralem na Ibizie, PiS złożyło trzynaście poprawek, które łagodziły rządową ustawę o kryptoaktywach. Poprawki miały być zbieżne z uwagami, które Kral miał przekazać wcześniej ministerstwu poprzez Związek Banków Polskich.
Michał Moskal potwierdza spotkanie, ale mówi, że żadnej współpracy nie było
Moskal miał zaprzeczyć, że był autorem poprawek, choć w 2025 roku pisał, że zgłosił je wraz z Januszem Kowalskim. Na przesłane przez WP pytania stwierdził, że nie był ich autorem, ale rozmawiał o nich z posłem Kowalskim i oceniał je, oraz dalej ocenia pozytywnie. Kowalski stwierdził zaś, że to "fałszywa teza", jakoby poprawki były zbieżne z uwagami Krala.
Michał Moskal odniósł się także do artykułu na portalu X - stwierdził, że rozmawiał raz z Kralem, "tak samo jak z dziesiątkami innych przedsiębiorców". Dodał, że spotkanie trwało pół godziny i ani on, ani żaden z jego współpracowników, ani też żadna organizacja, w której działa "nie podjęli z nim ani z podmiotami z nim związanymi żadnej współpracy. Nie przyjęliśmy od nich ani złotówki".
"Miała być bomba. Jest kapiszon" - skwitował Moskal na X.
W artykule WP, do spotkania Moskala z Przemysławem Kralem odniósł się rzecznik PiS Rafał Bochenek, który podkreślił, że Moskal nie informował kierownictwa ugrupowania o swoim wyjeździe na Ibizę i nie reprezentował tam partii.
Posłowie KO zapowiadają złożenie wniosku do prokuratury
Posłowie Koalicji Obywatelskiej po publikacji WP ogłosili konferencję prasową pod siedzibą PiS, podczas której zapowiedzieli, że złożą zawiadomienie do prokuratury na posła Moskala. Jak powiedział wiceminister funduszy Jacek Karnowski z KO, zarówno PiS, jak i Konfederacja głosowały przeciwko ustawie o kryptowalutach, którą później zawetował Karol Nawrocki.
Z kolei uczestniczący w konferencji prasowej europoseł KO Borys Budka zaapelował do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, aby odciął się od swojego posła.
"Dzisiaj domagamy się po pierwsze, by natychmiast Jarosław Kaczyński wyszedł i odciął się od pana Moskala. Inaczej będziemy uznawać, że pan Moskal działał w imieniu Jarosława Kaczyńskiego i w imieniu PiS" - mówił Budka na konferencji.
Kosiniak-Kamysz mówi, że tłumaczenia Moskala go nie przekonują
Z kolei szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas środowego briefingu został zapytany o doniesienia WP w sprawie spotkania Michała Moskala oraz byłego funkcjonariusza CBA Artura Chodzińskiego z prezesem Zondacrypto. Minister stwierdził, że to "poważna afera" i nie przekonują go tłumaczenia Moskala w sprawie spotkania.
"Nie znam zbyt wielu przykładów, w których w pilnej potrzebie leci się na Ibizę na spotkanie, a później zaczyna się zajmować sprawą kryptowalut w Sejmie. Nie wiem, czy to częsta procedura wśród posłów PiS. Posłów PSL, którzy jakikolwiek kontakt mieliby z Zondacrypto, z panem Kralem czy z kimkolwiek innym, nie znam" - powiedział lider PSL.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował we wtorek, że w śledztwie w sprawie Zondacrypto nastąpił przełom. Przekazał, że w sprawie są nowi prokuratorzy, którzy się nią zajmują, nowe dowody i nowe osoby, które chcą współpracować z prokuraturą. Dodał, że w śledztwie pojawili się nowi podejrzani.













