Jak podawał portal CenaPelletu.pl tona pelletu w lipcu wynosiła 2018 zł za tonę. Jeszcze w czerwcu średnia cena wynosiła 1784 zł za tonę i była o 30 proc. wyższa niż w ubiegłym roku. Według producentów ceny winduje brak trocin, a minister klimatu Paulina Hennig-Kloska wskazywała, że problemem jest poszukiwanie nowych rynków importu po zamknięciu dostaw z Białorusi.
Minister energii zapowiada działania w sprawie zwiększenia podaży pelletu w Polsce
- Jeżeli chodzi o ceny pelletu współpracujemy z ministerstwem klimatu i ministerstwem rozwoju, mamy podjętych kilka działań, które będziemy realizować w najbliższym czasie. Na pewno chcemy zwiększyć ilość surowca w Polsce, tj. poprawę koordynacji importui ze względu na zwiększone zapotrzebowanie na ten surowiec - powiedział Miłosz Motyka.
Jak stwierdził szef resortu energii wzrost zapotrzebowania na pellet wynika z realizacji programu "Czyste powietrze", który dofinansowuje wymianę źródeł ciepła. Motyka podkreślił, że rynek pelletu jest w dużej mierze złożony z podmiotów prywatnych i musi się dostosować do większego zapotrzebowania.
- Współpracujemy z Polską Radą Pelletu, mamy kilka rozwiązań technicznych. Jesteśmy też w kontakcie z Lasami Państwowymi, działamy na tyle na ile jest to możliwe w reżimach środowiskowych, żeby tego surowca było więcej - powiedział Motyka.
Wcześniej ministerstwo klimatu wyjaśniało, że w Polsce nie ma wystarczająco dużo drewna, aby zaspokoić popyt na ciepłownictwo i energetykę bez wycinania większej powierzchni lasów.
Wysoki popyt na pellet po ostatniej, mroźnej zimie
Jak ocenia Polska Rada Pelletu po ostatniej mroźnej zimie, wielu właścicieli kotłów zaczęło kupować surowiec z wyprzedzeniem, aby zrobić zapasy przed sezonem grzewczym. Jeszcze w lutym pellet zaczął znikać z sklepowych półek, a ceny za tonę sięgały wtedy nawet 3 tys. zł.
Wiceminister klimatu Mikołaj Dorożała wyjaśniał wtedy, że głównym powodem wzrostu cen surowca była mroźna zima, która wpłynęła na pracę tartaków. To z kolei przełożyło się na mniej trocin, kluczowego półproduktu w produkcji paliwa grzewczego.
W Polsce ok. 450 tys. domów jest ogrzewanych kotłami na pellet.












