- Jesteśmy w pewien sposób uzależnieni od sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jako rząd robimy absolutnie wszystko po stronie podatkowej, żeby kierowcom ulżyć - mówił minister energii.
Maksymalne ceny paliw weszły w życie
Od wtorku obowiązują ceny maksymalne paliw, które zostały ustalone obwieszczeniem Ministra Energii, opublikowanym w poniedziałek w Monitorze Polskim. Litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,16 zł, benzyny 98 - 6,76 zł a oleju napędowego - 7,60 zł. Od wtorku obowiązuje też obniżony do 8 proc. VAT na paliwa. Miłosz Motyka podkreślał w RMF FM, że Polska w obliczu kryzysu na rynkach paliw przyjęła "najmocniejsze w całej Europie mechanizmy ochronne". - Ale liczymy na to, że ta sytuacja się uspokoi - dodał.
Pytany o to, jak długo te mechanizmy mogą obowiązywać, minister energii podkreślił, że wszystko będzie zależało od tego, jak będzie się kształtowała sytuacja na rynkach. - Jeżeli chodzi o rozporządzenia, to tutaj chcieliśmy zachować odpowiednią elastyczność. Ustawa pozostaje w mocy do końca czerwca, mechanizmy podatkowe kilka tygodni, natomiast będziemy oczywiście je analizowali zależnie od sytuacji - zapowiedział.
Obniżka cen także na LPG?
- Jesteśmy od sytuacji na Bliskim Wschodzie w jakiś sposób uzależnieni. Jako rząd robimy absolutnie wszystko po stronie podatkowej, żeby kierowcom ulżyć. Natomiast jeżeli chodzi o mechanizm wyliczania ceny maksymalnej, ona jest pochodną tej sytuacji - mówił.
Motyka zapowiedział, że "jeżeli będzie sytuacja rozwijała stronę negatywną także na rynku LPG, niewykluczone, że rząd będzie podejmował w tej sprawie działania". Zaznaczył przy tym, że "kryzys mamy przede wszystkim jeśli chodzi o ropę, paliwa i produkty naftowe".
Turystyka paliwowa pod lupą rządu. "Nie wykluczamy ograniczeń w sprzedaży"
Minister energii był również pytany o ryzyko narastania zjawiska "turystyki paliwowej". - Jeżeli chodzi o kierunek południowy, to tam właśnie podjęto działania związane z uruchomieniem rezerw i ograniczeniami dla obcokrajowców, choć trudno weryfikowalnymi. Jesteśmy w kontakcie z naszymi sojusznikami i sąsiadami, obserwujemy tę sytuację. Dzisiaj o godzinie 15 mamy właśnie w tym celu, czyli skonsolidowania mechanizmów działania interwencji przez konkretne państwa w regionie, specjalną unijną radę. Będziemy też analizowali, jak sytuacja się rozwija - poinformował Motyka.
Szef resortu już wcześniej we wtorek na konferencji prasowej poruszał ten temat, ale w kontekście ewentualnych ograniczeń, które mogłaby wprowadzić Polska.
- Jeśli chodzi o turystykę paliwową, to analizujemy to bardzo dokładnie (...). Gdy będziemy wiedzieli, że turystyka zaburza podaż na stacjach i takie informacje otrzymamy ze strony Orlenu, Ministerstwa Aktywów Państwowych, to nie wykluczamy decyzji o ograniczeniu w zakresie sprzedaży paliw dla obcokrajowców - albo terytorialnego, albo na terenie całego państwa - powiedział Miłosz Motyka. - Natomiast to są kolejne kroki, na dzisiaj nie ma takiego zagrożenia - zapewnił.
Orlen wprowadził system monitorowania sytuacji i codziennego raportowania na stacjach przygranicznych na wszystkich granicach.











