W skrócie
- Donald Trump ogłosił wprowadzenie 20-proc. opłaty za ochronę towarów transportowanych przez cieśninę Ormuz, co ma zrekompensować wydatki USA na bezpieczeństwo w tym regionie.
- Deklaracja o nałożeniu myta oraz groźba blokady morskiej Iranu spowodowały gwałtowny wzrost cen ropy Brent o ponad 4 proc., zbliżając notowania do poziomu 80 dolarów (Brent).
- Goldman Sachs szacuje, że do końca 2028 roku rozbudowa infrastruktury rurociągów pozwoli częściowo omijać cieśninę Ormuz i zabezpieczyć ponad 60 proc. eksportu ropy z regionu Zatoki.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
"Nowy element - 20-proc. "myto" na cargo - to precedens, który może zwiększyć koszty logistyczne i ceny frachtu, co rynek częściowo wycenia jako podwyższenie kosztów transportu ropy, nie tylko ryzyko dostaw" - komentują na bieżąco analitycy XTB i tłumaczą, że ropa reaguje błyskawicznym, gwałtownym wzrostem na wypowiedź Trumpa o reaktywacji "blokady irańskiej" i nowej roli USA jako płatnego "strażnika" cieśniny Ormuz (rynek natychmiast wycenia ryzyko geopolityczne, mimo że sam przepływ towarów formalnie ma zostać zachowany).
Warto jednak przytoczyć nieco tonującą nastroje opinię analityków XTB.
"Warto pamiętać kontekst z ostatnich miesięcy - rynek wielokrotnie już reagował podobnie na komunikaty Trumpa dotyczące Ormuzu, np. w kwietniu ropa WTI skoczyła o 8 proc. do ponad 104 USD po ogłoszeniu blokady portów irańskich, a w lipcu Brent testował 80 USD po zerwaniu rozejmu z Iranem. Historia pokazuje, że takie ruchy bywają krótkotrwałe, jeśli faktyczny przepływ ropy przez cieśninę nie zostaje realnie zakłócony" - napisali komentując reakcję rynku na deklarację Trumpa.
Trump chce pobierać opłatę za "ochronę" przeprawy przez Ormuz
"USA otrzymają zwrot kosztów - w wysokości 20 proc. wartości wszystkich przewożonych ładunków - za wszelkie wydatki niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony tego niezwykle niespokojnego zakątka świata" - napisał na Truth Social prezydent Donald Trump.
Dodajmy, że cena ropy utrzymuje się na podwyższonym poziomie po zerwaniu obowiązywania wstępnego porozumienia (zawieszenia działań zbrojnych), które miało umożliwić dalsze rozmowy o zakończeniu konfliktu. Strony wymieniają ciosy - USA bombarduje Iran, ten ostatni uderza w arabskie kraje, na terenie których stacjonują Amerykanie.
"Ceny ropy rosną o ponad 4 proc. po zapowiedzi Trumpa o przywróceniu przez USA blokady morskiej Iranu" - konkluduje w poniedziałkowe popołudnie (czasu polskiego) Reuters. Agencja wylicza, że w okresie obowiązywania tymczasowego porozumienia pokojowego Teheran zwiększył eksport, co doprowadziło do wzrostu ilości irańskiej ropy magazynowanej na morzu.
Świat traci cierpliwość - czas na alternatywę dla Ormuz
Bank Goldman Sachs szacuje, że rozbudowa infrastruktury przesyłowej na Bliskim Wschodzie mogłaby do końca 2028 roku uchronić ponad 60 proc. wolumenu eksportu ropy z regionu Zatoki (wielkości sprzed konfliktu) przed ewentualnymi przyszłymi zakłóceniami w rejonie cieśniny Ormuz - donosi Reuters.
Bazowy scenariusz banku zakłada, że przepustowość rurociągów omijających cieśninę Ormuz wzrośnie o 3,8 mln baryłek dziennie do końca 2027 roku oraz łącznie o 7,3 mln baryłek dziennie do końca 2028 roku, co pozwoli osiągnąć całkowitą efektywną przepustowość tras alternatywnych na poziomie ponad 14 mln baryłek dziennie.















