Zgodnie z kwietniową decyzją Rady Polityki Pieniężnej stopy procentowe pozostały na niezmienionym poziomie. Ostatnia zmiana - obniżka o 25 pkt. bazowych - miała miejsce w marcu. Wskutek wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie i wzrostu cen paliw w międzyczasie doszło do podbicia inflacji CPI. Zgodnie z szacunkami GUS wzrosła ona z 2,1 do 3 proc.
Co dalej ze stopami procentowymi?
Prezes NBP Adam Glapiński nie widzi większych szans na kolejne obniżki, nie widzi również perspektyw na podwyżki. Podczas czwartkowej konferencji po ogłoszeniu decyzji RPP wskazał, że wiele będzie zależeć od przyszłych decyzji rządu w kwestii cen paliw.
- Obecne regulacje w zakresie akcyzy, które rząd podjął, obowiązują do połowy kwietnia, a w zakresie VAT do końca kwietnia. Rząd może oczywiście przedłużyć te działania. Mamy więc niepewność, co dalej z podatkami na paliwach. (...) Istotne będzie, czy wyższe ceny paliw będą przerzucane na cenę innych dóbr i w jaki stopniu. To z kolei będzie zależeć od tego, jak silnie wyższe ceny paliw wpłyną na portfele Polaków i ich wydatki - powiedział.
Wyjaśnił, że z punktu widzenia polityki pieniężnej "ważny jest fakt, że wyższe ceny surowców oddziałują z jednej strony w kierunku wyższej inflacji, a z drugiej w kierunku obniżenia wzrostu gospodarczego".
- Rada zdaje sobie sprawę, że źródła obecnego wzrostu cen paliw są związane z wojną na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie bierze pod uwagę, że obecny szok podwyższy nieco inflację. Ale może też ograniczyć wzrost gospodarczy. W takich warunkach uzasadnione jest utrzymanie stop procentowych NBP na niezmienionym poziomie - wyjaśnił.
Ocenił, że "na razie nic nie wskazuje na to, abyśmy oddalili się od celu inflacyjnego +/- 2,5 proc.".
Na kolejne obniżki stóp przyjdzie nam poczekać
Przed posiedzeniem RPP ekonomiści nie spodziewali się zmian w wysokości stóp. Eksperci PKO BP odnieśli się do kursu złotego, oceniając, że jego potencjał do dalszej aprecjacji w krótkim terminie oceniam jako "wyraźnie ograniczony".
"Zakładamy, że po początkowej euforii rynki będą oczekiwać sygnałów potwierdzających skuteczność zawartego zawieszenia broni, wskazujących na postępy w deklarowanym udrożnieniu transportu surowców energetycznych przez Cieśninę Ormuz oraz w rozmowach pokojowych, które miałyby doprowadzić do trwałego wygaszenia konfliktu w regionie. Stąd oczekujemy, że w horyzoncie do końca tygodnia kurs EURPLN utrzyma się w pobliżu 4,25-4,26, a kurs USDPLN pozostanie w strefie średnioterminowych wsparć pomiędzy 3,61 a 3,6450." - napisali w komentarzu rynkowym.
Wobec wojny w Iranie i niepewności co do rozejmu analitycy nie spodziewają się w przyszłości kolejnych cięć stóp. W przypadku Santander Banku prognoza mówi o pozostawieniu ich na niezmienionym poziomie "co najmniej do końca bieżącego roku". Z kolei eksperci Credit Agricole "nie oczekują wznowienia cyklu łagodzenia polityki pieniężnej przed końcem 2027 roku".













