Reklama

Nadchodzi koniec ery tabletów? Przegrywają z dużymi smartfonami

Od stycznia do sierpnia kupiliśmy ponad 970 tys. tabletów. To o 20 proc. więcej niż przed rokiem. Tak dobry wynik cieszy producentów.

Maleje sprzedaż mniejszych tabletów, czyli tych 7-calowych, na które postawiła większość producentów. Dotychczas to one były głównym motorem napędowym w tej kategorii produktów. Ich udział w sprzedażny w tym roku wynosi 50 proc. To o 7 pkt proc. mniej niż przed rokiem. Na tym jednak nie koniec. Zdaniem ekspertów, popyt na nie będzie coraz mniejszy.

- To zasługa przede wszystkim smartfonów, które maja coraz większa przekątna ekranu. Ich funkcjonalność jest w związku z tym zbliżona do tabletu i odbierają one klientów tego rodzaju urządzeniom. Odczuwamy na własnej skórze spadek zainteresowania mniejszymi tabletami - twierdzi Roman Panek, wiceprezes Goclever.

Firma znalazła się wśród tych producentów, którzy ucierpieli najbardziej na skutek nowego trendu. W tym roku udział tej marki w rynku to 6,5 proc., czyli o 3,8 pkt proc. mniej niż w 2013 r. W podobnej sytuacji znalazły się też inne polskie firmy, jak Manta, Lark i Pentagram, ale też te zagraniczne, jak Apple czy Asus.

A w tym roku polski rynek przezywa prawdziwy wysyp fabletów. Z tego rodzaju urządzeniami weszły Huawei, Nokia, myPhone, Lark czy Goclever. Tym samym, jak podkreślają eksperci, wielu producentów zaszkodziło sobie samym. Roman Panek nie przeczy, ze wprowadzone przez jego firmę duże smartfony sprzedają się coraz lepiej, a małe tablety coraz słabiej.

Wśród producentów, którzy nie stracili na nowej modzie, są m.in. Samsung czy Lenovo. Pierwsza z firm odnotowała wzrost udziałów w sprzedaży z 26,3 proc. do 28,3 proc. - Oferujemy wyświetlacz Super AMOLED. Z naszych badan wynika, ze właśnie tym konsumenci kierują się przy wyborze, bo tablet nadal służy przede wszystkim do przeglądania internetu. Oprócz tego mamy najszerszą ofertę, w której nie brakuje dużych, 12-calowych tabletów, wybieranych m.in. przez architektów - tłumaczy Jerzy Łabuda z Samsung Electronics.

Jak wynika z danych Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego, najszybciej rosnącą kategoria tabletów są obecnie urządzenia o wielkości 8 cali. Ich udział w sprzedaży niemal się podwoił i dziś przekracza 20 proc.

- Rynek tabletów w Polsce powoli się nasyca. Dlatego konsumenci, kupując nowe urządzenia, stawiają nie na cenę, ale parametry, dzięki którym będzie ono przydatne nie tylko w zabawie, lecz także w pracy - wyjaśnia Michał Leszek, dyrektor marketingu w Kruger & Matz. Dlatego, jak dodaje, firma stawia na rozwój kategorii większych tabletów. Właśnie wprowadziła na rynek dwa nowe urządzenia o wielkości 10 cali. W I kw. 2015 r. do sprzedaży wprowadzi kolejne - 7,85-calowe i 9,7-calowe.

W kierunku większych urządzeń zmierza tez Goclever. - Staramy się ożywić sprzedaż, rozwijając kategorie tabletów opartych na systemie Windows. Obecnie mamy trzy tego rodzaju urządzenia, z których dwa od listopada. Jeśli przyjmą się na rynku, wprowadzimy kolejne. Liczymy szczególnie na dobry odbiór ze strony klientów biznesowych - tłumaczy Roman Panek.

Patrycja Otto

6 listopada 2014

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »