Do wzrostu realnego PKB w pierwszym kwartale przyczyniły się eksport, inwestycje, wydatki konsumpcyjne i wydatki rządowe - wyjaśniło BEA.
Tak czy inaczej, dynamika wzrostu PKB USA w I kwartale br. okazuje się wyższa niż w czwartym kwartale ub.r. (ledwie 0,5 proc.).

Jeszcze raz podkreślmy, że w czwartek opublikowano już drugi (uaktualniony) odczyt (1,6 proc.), który okazał się niższy od pierwszego, opublikowanego w kwietniu (2 proc.).
"Dzisiejsze dane z USA malują obraz klasycznej stagflacji - PKB za Q1 zrewidowano w dół do zaledwie 1,6 proc. (oczekiwano 2,0 proc.), a Personal Consumption wyniosła jedynie 1,4 proc. (prognoza 1,6 proc.), co potwierdza że amerykański konsument wyraźnie hamuje. Inflacja pozostaje lepka - PCE 3,8 proc. to poziom daleki od celu Fedu" - komentują analitycy XTB.
Korekta w dół odczytu wzrostu PKB w USA
"Realny PKB został skorygowany w dół o 0,4 punktu procentowego w stosunku do wstępnego szacunku, w wyniku korekty w dół wydatków inwestycyjnych i konsumpcyjnych" - poinformowało amerykańskie Bureau of Economic Analysis.
Dodajmy, że trudno w tej chwili w USA oczekiwać wspierającej wzrost gospodarczy obniżki stóp procentowych (bez owijania w bawełnę domaga się tego Donald Trump), choć zmienił się szef zarządu Rezerwy Federalnej.












