"Wskaźnik cen konsumpcyjnych dla wszystkich konsumentów w miastach (CPI-U) wzrósł w marcu o 0,9 proc. po uwzględnieniu czynników sezonowych, po wzroście o 0,3 proc. w lutym - poinformowało w piątek (10 kwietnia) BLS, podając miesięczny zakres wzrostów.
Największy wzrost widać w cenach energii (10,9 proc. w marcu). BLS wskazuje, że stało się to głównie za sprawą 21,2-proc. wzrostu indeksu cen benzyny, który stanowił prawie trzy czwarte miesięcznego wzrostu cen wszystkich artykułów.
Inflacja z wyłączeniem żywności i energii (tzw. Core CPI) wzrosła o 2,6 proc. rok do roku po wzroście o 2,5 proc. rok do roku w lutym.
"Dane o inflacji w USA wychodzą poniżej oczekiwań" - komentują analitycy XTB (przypomnijmy - rynek oczekiwał 3,4-proc. wzrostu).
"Inwestorzy zakładają, że Fed utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie w 2026 roku" - dodają eksperci XTB.
Ekonomiści spodziewali się wzrostu inflacji CPI w USA
"W kalendarium prym będą dziś wiodły dane inflacyjne (CPI) z USA za marzec, a więc uwzględniające już wpływ wyższych cen paliw" - zapowiadali analitycy PKO BP w porannym komentarzu w piątek. Przypomnieli, że tzw. rynkowy konsensus wskazywał na możliwy wzrost inflacji do 3,4 proc. r/r z 2,4 proc. r/r.
"Nasza prognoza to 3,1 proc. rok do roku" - napisali eksperci PKO BP i przypomnieli, że w danych ważne będzie to, czy wzrost cen paliw będzie się także rozlewał na komponenty bazowe.
Przypomnijmy, że w czwartek 9 kwietnia opublikowano dane dotyczące tzw. deflatora PCE w USA. To inna miara inflacji - oparta na ankiecie o wydatkach i dochodach osobistych Amerykanów. Deflator PCE w lutym pozostał na poziomie 2,8 proc. r/r, zgodnie z oczekiwaniami, a miara bazowa obniżyła się do 3,0 proc. r/r z 3,1 proc. r/r w styczniu.Trzeba pamiętać, ze to dane sprzed ataku na Iran.














