CEPS - Central Europe Pipeline System - to strategiczny system rurociągów paliwowych NATO, nazywany często "krwiobiegiem paliwowym Sojuszu". Powstał w 1958 roku, w okresie zimnej wojny, po to by zapewnić ciągłość dostaw paliw dla sił zbrojnych sprzymierzonych państw. Jego rozbudowa w kierunku wschodniej i północnej flanki sojuszu jest częścią szerszych działań NATO mających na celu przygotowanie się do potencjalnej wojny z Rosją.
Chcą w Polsce centrum budowy rurociągów. "Najlepszy przykład dual use"
Celem rozmów NATO, między innymi z Turcją, jest sfinalizowanie umowy, pozwalającej na rozszerzenie sieci rurociągów. Obecnie biegnie on przez Europę Zachodnią i łączy Francję, Belgię, Luksemburg, Holandię i Niemcy. Rurociąg zostałby poszerzony o nowe państwa członkowskie, w tym Polskę. Jego łączna długość miałaby osiągnąć 10 tys. km, prawie dwa razy więcej niż teraz (5279 km).
We wtorek Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego zdecydował o zgłoszeniu Polski jako miejsca ulokowania centrum budowy rurociągów paliwowych. Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że taka infrastruktura będzie służyć Polsce zarówno w trakcie pokoju, jak i wojny. - To jest najlepszy przykład dual use - ocenił inwestycję minister obrony.
Inwestycja warta 27 miliardów euro. Turcja stawia warunki ws. CEPS
Podczas szczytu przywódców NATO w Ankarze, który odbył się w tym miesiącu, sekretarz generalny sojuszu Mark Rutte zapowiedział bliskie zawarcie porozumienia. "Sojusznicy podejmują historyczny krok w celu usprawnienia łańcucha dostaw paliw NATO, aby zapewnić naszym siłom zbrojnym niezbędne zapasy energii" - powiedział wtedy dziennikarzom. Zapewnił, że trwa dopracowanie szczegółów. Wyraził też opinię, że warta 27 miliardów euro inwestycja zmodernizuje istniejącą infrastrukturę magazynowania i dystrybucji paliw.
W spotkaniu, podczas którego Ankara miała zatwierdzić wieloletnią umowę, uczestniczyło 32 wysłanników sojuszu - informuje Politico. Po osiągnięciu przez strony tymczasowego kompromisu, Turcja miała zażądać priorytetowego traktowania i szybszego finansowania swoich inwestycji - wyjaśnili anonimowi dyplomaci, na których powołuje się Politico. Działania Ankary wynikają z faktu, że największa część środków zostanie wypłacona nie od razu ale w ciągu pierwszych pięciu lat reformy.
Żądania obejmują 21 przedsięwzięć, jakie mają zostać zrealizowane w Turcji. Ankara chce, aby zostały one rozpatrzone pod kątem przyspieszonej ścieżki finansowania - informują dyplomaci. "Oni po prostu chcą przyspieszyć realizację swoich projektów, kosztem bardziej dojrzałych i lepiej dopracowanych planów innych sojuszników" - powiedział jeden z dyplomatów. Dodał, że najbardziej zadowolona z tych opóźnień jest Rosja.
CEPS. Umowa ws. najdroższego w historii NATO projektu się oddala
W opinii anonimowych przedstawicieli sojuszu, decyzja Ankary grozi opóźnieniem do września zawarcia porozumienia w sprawie przedłużenia rurociągu. Dopiero wtedy może dojść do spotkania NATO po przerwie wakacyjnej.
To nie pierwsze problemy, jakie napotkała na drodze realizacja projektu. Wcześniej państwa NATO nie godziły się na jego wysokie koszty. Obawiały się, że na dekady zablokuje ono inne projekty. Spór zażegnano pod naciskiem państw wschodniej flanki, m.in. Polski, które intensywnie lobbowały za szybkim porozumieniem. Według rozmówców Politico, jest to najdroższy w historii sojuszu projekt wspólnie finansowany przez kraje członkowskie.














