Polska 2050 złożyła projekt ustawy podnoszącej drugi próg podatkowy ze 120 do 140 tys. zł. Jak argumentują posłowie, obecne limity nie nadążają za rosnącymi wynagrodzeniami, przez co coraz więcej pracowników wpada w wyższy próg podatkowy.
Nawrocki o projekcie Polski 2050. "To dobra inicjatywa"
Do inicjatywy poselskiej odniósł się prezydent Karl Nawrocki. "To dobra inicjatywa, którą popieram" - napisał na platformie X.
Odniósł się jednak również do własnego projektu, który "trafił do sejmowej zamrażarki". Chodzi o zerowy PIT dla rodzin z dziećmi. Ulga ta zakłada zwolnienie z podatku dochodowego do kwoty 140 000 zł rocznie na każdego rodzica, który wychowuje co najmniej dwoje dzieci.
9 mld złotych. "W całości do pokrycia przez podwyżkę akcyzy na alkohol i podatek cyfrowy"
Podniesienie progu podatkowego to koszt dla budżetu rzędu 9 mld zł.
"Koszt tego ukłonu wobec nauczycieli, kolejarzy, urzędników, ratowników i milionów pracujących Polaków to 9 mld zł. W całości do pokrycia przez podwyżkę akcyzy na alkohol i podatek cyfrowy" - pisał na platformie X sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Jan Szyszko.
O źródła wspomnianych 9 mld złotych została zapytana również minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. - To jest racjonalna, wyważona propozycja, która w naszym przekonaniu powinna być początkiem całościowego podejścia do podatków w kierunku uczynienia ich naprawdę sprawiedliwymi - mówiła w TOK FM.
Jako pierwsze źródło środków wskazała podwyżkę akcyzy, która zostanie "przekazana na ochronę zdrowia". Jak tłumaczyła, dzięki temu powstanie luka budżetowa, która pokryje koszty na podniesienie drugiego progu podatkowego.
Jako kolejne źródło finansowania wymieniła podatek cyfrowy. - Z całym szacunkiem, ja akurat jestem zwolenniczką mówienia ostrożnie i nie używania zbyt radykalnych epitetów co do prezydenta Trumpa, choć bardzo krytycznie oceniam to co robi, niemniej nie ma żadnego powodu, żeby Polska była kolonią Doliny Krzemowej - mówiła.
Pełczyńska-Nałęcz wspomniała również o podatku cyfrowym i podniesieniu ryczałtu. - Politycy są nie tylko od tego, żeby biec za sondażami i słupkami, ale żeby proponować ważne rozwiązania i czynić się popularnymi. I teraz sprawiedliwość podatkowa w Polsce to jest taka rzecz - mówiła. - Wszyscy wiedzą, że ludzie bardzo dużo zarabiający na ryczałtach w różny sposób płacą 5-8 proc. podatku. A klasa średnia, w tym pielęgniarki i nauczyciele, wpadają w 32 proc. próg podatkowy - tłumaczyła.










