18 września Sejm ponownie uchwalił ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Wcześniejsza wersja ustawy została skierowana przez prezydenta Karola Nawrockiego do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Prezydent miał obiekcje do mechanizmu opodatkowania zysków z przeszłości, jego zdaniem naruszało to zasadę, że "prawo nie działa wstecz".
Prezydent znowu nie podpisze windfall tax? "Jestem zawiedziony postawą premiera"
Premier Donald Tusk zapowiedział, że jeśli prezydent podpisze ustawę, to rząd wprowadzi rozwiązania obniżające ceny paliw. Prezydent jednak zapowiada, że jego zdaniem również powracająca ustawa jest niekonstytucyjna.
"Jestem bardzo zawiedziony postawą premiera Donalda Tuska w tej kwestii, bowiem pan premier i opinia publiczna, doskonale wie, że ta ustawa jest niekonstytucyjna. Ona sprawia, że łamiemy pewną fundamentalną zasadę prawa - ma obowiązywać od marca tego roku. Ta ustawa jest niekonstytucyjna" - powiedział Karol Nawrocki na briefingu prasowym.
Karol Nawrocki nawołuje do procedowania jego ustawy o obniżce cen paliw
Prezydent skierował do Sejmu własny projekt ustawy mający obniżać ceny paliw, który zakłada: obniżenie do zera podatku od sprzedaży detalicznej paliw do końca marca 2027 roku, możliwość elastycznego obniżenia stawek akcyzy przez Ministerstwo Finansów oraz ustawowy limit na marże koncernów paliwowych.
"Jestem zawiedziony premierem Tuskiem, że mając dobrą propozycję ustawową z pałacu prezydenckiego, nie chce jej po prostu przyjąć, czy nie chce doprowadzić do tego, że zostanie ona przyjęta przez polski parlament i wówczas ją podpisze. Kierowcy są wzięci za zakładnika i płacimy tak wysokie ceny paliwa tylko dlatego, że premier chce na mnie wymóc, abym podpisał niekonstytucyjną ustawę" - powiedział Nawrocki. Dodał, że gdyby parlament ją przyjął, to złoży podpis w "ciągu godziny".
Środowisko rządowe i prezydenta kłóci się o sposób na obniżenie cen paliw
Jak powiedział z kolei rzecznik rządu Adam Szłapka, jego zdaniem prezydencki projekt może doprowadzić do braku paliwa na stacjach, bo ingeruje w marże hurtowe. Zdaniem Szłapki opodatkowanie nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest już sprawdzonym rozwiązaniem.
ZOBACZ TAKŻE: Rzecznik rządu: Projekt prezydenta ws. cen paliw grozi brakami na stacjach, otwiera się w nowym oknie
Z kolei szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker odniosząc się do ustawy o windfall tax stwierdził, że "celem nie może być kolejny podatek".
"Jeżeli rząd mówi, że nowe daniny mają obniżyć ceny na stacjach, niech zapisze to wprost w ustawie. Niech każda złotówka z tego mechanizmu pójdzie wyłącznie na obniżenie cen paliw. Bez działania prawa wstecz. Bez omijania Konstytucji. Bez zasypywania dziur budżetowych pieniędzmi kierowców" - wskazał Szefernaker.











