Narodowy Bank Polski opublikował dane dotyczące czterech wskaźników inflacji bazowej za czerwiec. Oprócz najczęściej analizowanego wskaźnika po wyłączeniu cen żywności i energii, bank centralny podał także pozostałe miary pokazujące zmiany cen w gospodarce.
NBP podał nowe dane o inflacji. Tyle wyniosła w czerwcu
Inflacja po wyłączeniu cen administrowanych, czyli tych kontrolowanych przez państwo, spadła w czerwcu do 2,1 proc. rdr z 2,8 proc. miesiąc wcześniej. Z kolei inflacja po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 2,8 proc., wobec 3,3 proc. w maju.
Wskaźnik tzw. 15-proc. średniej obciętej, który eliminuje wpływ dóbr o najbardziej dynamicznych zmianach cen, wyniósł 2,8 proc. rdr. Miesiąc wcześniej było to 3,3 proc.
Inflacja bazowa jest istotnym wskaźnikiem dla oceny trwałości wzrostu cen, ponieważ eliminuje wpływ czynników, które często podlegają silnym i krótkotrwałym wahaniom, takich jak ceny energii czy żywności. Dzięki temu pozwala lepiej ocenić presję cenową w gospodarce i jest jednym z elementów branych pod uwagę przy decyzjach dotyczących polityki pieniężnej - przypomina NBP.
NBP podał prognozy. Tyle wyniesie inflacja w 2026 roku
Jak pisaliśmy w Interii Biznes, według najnowszej projekcji Narodowego Banku Polskiego inflacja w najbliższych latach będzie stopniowo zbliżać się do celu inflacyjnego. Zgodnie z centralną ścieżką prognoz, wskaźnik CPI pod koniec 2026 r. wyniesie 2,9 proc., w 2027 r. spadnie do 2,7 proc., a w 2028 r. obniży się do 2,2 proc. Oznacza to, że inflacja pozostanie w przedziale dopuszczalnych odchyleń od celu NBP, który wynosi 2,5 proc. (+/- 1 pkt proc.).
Bank centralny wskazuje jednak, że w 2026 r. inflacja będzie wyższa, niż zakładano wcześniej. Ma to związek m.in. z wpływem konfliktu na Bliskim Wschodzie i wzrostem cen surowców energetycznych. NBP ocenia jednocześnie, że skala tego szoku jest mniejsza niż w przypadku skutków wojny w Ukrainie.
Według banku centralnego inflacja CPI wzrosła z 2,1 proc. rdr na początku 2026 r. do 3,1 proc. w maju. W kolejnych miesiącach presja cenowa ma jednak stopniowo wygasać.
NBP zwraca uwagę, że jednym z czynników wpływających na przyszłą inflację pozostaje sytuacja na rynku pracy. Dynamika wynagrodzeń ma spowalniać - z prognozowanych 6,4 proc. w 2026 r. do 5,8 proc. w 2027 r. i 5,5 proc. w 2028 r. Wolniejszy wzrost płac będzie ograniczał presję na wzrost cen, ale jednocześnie może osłabić konsumpcję.
Wśród głównych ryzyk dla prognoz NBP wymienia dalszy rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz wprowadzenie w 2028 r. systemu ETS2, który może przełożyć się na wzrost kosztów energii i paliw.











