Projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych i innych ustaw został skierowany do konsultacji publicznych. Wcielenie zmian w życie pozwoliłoby na poszerzenie uprawnień Narodowego Funduszu Zdrowia. Biorąc bowiem pod uwagę obecny stan prawny, kompetencje Narodowego Funduszu Zdrowia w zakresie przeprowadzania kontroli są ograniczone - zauważył prezes NFZ Filip Nowak podczas wtorkowego spotkania z dziennikarzami w Ministerstwie Zdrowia.
"NFZ nie ma kompetencji, żeby sprawdzić, ile zarabiają lekarze, czy pracują w innych miejscach dłużej i przez to są przemęczeni. Żeby sprawdzić, czy pacjenci kierowani do placówek medycznych byli wcześniej przyjmowani przez tych lekarzy w gabinetach prywatnych. Żeby to wszystko zrobić, należy wyposażyć NFZ w kompetencje, których się domagamy i o które prosimy, bo i tak jesteśmy postrzegani przez pryzmat skuteczności, jeśli chodzi o uszczelnienie całego systemu ochrony zdrowia" - mówił.
Nowe uprawnienia NFZ. Niezapowiedziane kontrole, liczniejszy korpus kontrolny
Szerszy zakres uprawnień uwzględniono w projekcie nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw, który w piątek został skierowany do konsultacji publicznych.
W obecnym kształcie projekt zakłada, że NFZ będzie mógł przeprowadzić w podmiocie medycznym kontrolę, o której poinformuje w momencie jej rozpoczęcia. Dla przypomnienia, teraz Fundusz musi informować o niej z wyprzedzeniem.
Dokument zakłada też zwiększenie liczby kontrolerów. Korpus kontrolny, jak mówił prezes NFZ, utworzono w 2022 roku i obecnie pracuje w nim 115 kontrolerów oraz około 200-300 osób przygotowujących analizy wykrywające nieprawidłowości. W ciągu kolejnych 10 lat liczba kontrolerów ma zostać podwojona.
Kontrolerami, jak przekazał prezes NFZ, muszą być osoby mające wykształcenie medyczne - najlepiej lekarskie. Jednocześnie Filip Nowak zauważył, że trudno jest o nowych pracowników, Fundusz proponuje więc zlikwidowanie obostrzeń, zgodnie z którymi nie mogą to być np. osoby pracujące w publicznym systemie ochrony zdrowia.
Ponadto prezes NFZ przekazał, że projekt zakłada umożliwienie Funduszowi kontrolowania prywatnych placówek publicznych, np. w zakresie ustalenia, czy pacjenci przyjmowani poza kolejnością do szpitala lub na zabiegi refundowane przez NFZ byli wcześniej u ordynatora na wizycie prywatnej.
"Ja wierzę, że nie, ale o takich podejrzeniach czytam w gazetach. Jeżeli opinia publiczna widzi takie zagrożenia, to je wyeliminujmy" - mówił.
Ponadto placówki mające umowy z NFZ i jednocześnie prowadzące działalność komercyjną mają mieć obowiązek udostępnienia instytucji informacji o świadczeniach odpłatnych. Ma to pozwolić na "weryfikację rzeczywistej dostępności osób wykonujących zawody medyczne w ramach umów o udzielanie świadczeń zdrowotnych" - określono w uzasadnieniu projektu.
Projektowana nowelizacja ma też umożliwić pracownikom medycznym wykonywanie zadań zawodowych w wymiarze czasu pracy do maksymalnie dwóch etatów, tj. około 320 godzin miesięcznie. Projektodawcy przewidzieli jednak wyjątki: świadczenia udzielane "w stanie nagłym w czasie pełnienia dyżuru medycznego" i sytuacje wymagające zapewnienia ciągłości udzielania świadczeń. W tym drugim przypadku konieczna będzie zgoda NFZ, wydawana "na okres nieprzekraczający 6 miesięcy".
Dodatkowo w treści projektu zawarto m.in. regulacje dotyczące ograniczenia wynagrodzeń i czasu pracy personelu medycznego, systematyzujące kwestię kontraktów w ochronie zdrowia czy poszerzające uprawnienia Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT).













