Reklama

Nie zadzwonisz w sprawie spisu? GUS może cię ukarać

Osoby, które nie przekażą informacji w narodowym spisie powszechnym, ani nie zadzwonią na infolinię, by poinformować o braku możliwości wzięcia w nim udziału, mogą zostać ukarane. Grzywna to nawet 5 tys. zł.

Dziś rusza Narodowy Spis Powszechny (NSP). Każdy mieszkaniec Polski jest zobowiązany samodzielnie go przeprowadzić, np. za pomocą internetowego formularza. 

Osoba, która nie może dopełnić tego obowiązku, w szczególności ze względu na stan zdrowia lub uzasadniony interes, musi zgłosić ten fakt służbom statystyki publicznej, telefonując na numer infolinii spisowej (22 279 99 99). Czas na wywiązanie się z tego wymogu został przedłużony z 31 maja do 31 sierpnia 2021 r. Taką zmianę przewiduje nowelizacja ustawy o narodowym spisie powszechnym i mieszkań w 2021 r., nad którą prace zakończył Sejm.

Reklama

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Możliwe sankcje

Osoby, które nie przekażą danych i nie zgłoszą się na infolinię w wyznaczonym terminie, muszą liczyć się z karą. Zgodnie bowiem z ustawą z 29 czerwca 1995 r. o statystyce publicznej (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 443 ze zm.) "kto odmawia wykonania obowiązku statystycznego albo udzielenia informacji w spisie powszechnym, podlega grzywnie". Ta może wynieść nawet 5 tys. zł. Kara grozi również tym, którzy podadzą nieprawdziwe informacje. Bowiem przekazywanie danych statystycznych niezgodne ze stanem faktycznym zagrożone jest grzywną, ograniczeniem lub pozbawieniem wolności do lat dwóch.

Główny Urząd Statystyczny będzie miał ku temu narzędzia. - NSP w 2021 r. jest obowiązkowy. W formularzu podaje się dane takie jak imię, nazwisko i PESEL. Należy zatem uznać, że GUS będzie mógł ustalić, kto nie wziął udziału w spisie - uważa Leszek Chmielewski, radca prawny z Kancelarii Prawnej Chmielewski & Partnerzy. Dodaje, że ostatecznie decyzję o nałożeniu kary grzywny w konkretnym przypadku podejmuje sąd, biorąc pod uwagę motywację, sytuację osobistą i sposób zachowania się danej osoby. - Brak jest obecnie judykatury oraz stanowiska doktryny w tym przedmiocie. Trudno przewidzieć, czy i jak ukształtuje się ewentualna linia orzecznicza sądów, ani na ile gorliwie GUS będzie wnioskował o ukaranie obywateli niebiorących udziału w spisie - dodaje mec. Chmielewski.

GUS jednak wolałby uniknąć kar. - Celem badań statystyki publicznej nie jest karanie kogokolwiek, a dostarczanie jak najlepszej jakości danych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania państwa, podmiotów gospodarczych i społeczności lokalnych - zaznacza Karolina Banaszek, rzeczniczka GUS. 

Jak podkreśla, na podstawie danych ze spisu powszechnego, który jest bazą do opracowywania corocznych bilansów stanu i struktury ludności, wiele jednostek tworzy strategie, plany, programy rozwoju. - Warto również zaznaczyć, że dotacje unijne oraz liczba miejsc w Parlamencie Europejskim przyznawane są m.in. w zależności od liczby mieszkańców danego kraju, opracowanej na podstawie spisów ludności. Dlatego tak ważne jest uzyskanie od respondentów rzetelnych i kompletnych danych - dodaje.

Gotowi do spisu

Z osobami, które nie będą mogły się same spisać lub nie zadzwonią na infolinię, skontaktuje się rachmistrz - bezpośrednio lub telefonicznie. Wówczas zgodnie z przepisami ustawy nie można odmówić mu przekazania danych.

Gminy już zakończyły szkolenia rachmistrzów. W całej Polsce do prac przy spisie potrzebnych jest ich 16 tys. - Zgłosiło się prawie dwa razy więcej kandydatów - informuje Katarzyna Banaszek.

Nie wszyscy jednak zostali rachmistrzami. Część nie zdała egzaminu na wymaganym poziomie. - Tylko w naszym regionie przeszkolonych zostało prawie 3 tys. kandydatów na rachmistrzów. Po zakończeniu szkoleń i egzaminów obecnie zapewniona jest pełna obsada rachmistrzów spisowych, która wynosi 1872 osoby - wskazuje Ilona Żurek ze Śląskiego Ośrodka Badań Regionalnych. Dodaje, że zawarcie umów z rachmistrzami planowane jest na kwiecień. Za każdą wypełnioną ankietę rachmistrz będzie mógł zarobić 6 zł brutto. To również jedna ze zmian, którą przewiduje nowelizacja ustawy o NSP.

- Liczba rachmistrzów, którzy będą wysłani w teren, zależy w pierwszym rzędzie od liczby osób, które spiszą się samodzielnie oraz od sytuacji pandemicznej w kraju. Przy dużym zagrożeniu epidemicznym rachmistrzowie nie otrzymają pozwolenia na wyjście w teren, wówczas będą realizować wywiady jedynie telefonicznie. Przy niewielkim zagrożeniu zostaną w pełni zabezpieczeni środkami ochrony osobistej, niemniej możliwość prowadzenia wywiadów bezpośrednich rozważana będzie tylko w szczególnych przypadkach i okolicznościach - zapowiada Katarzyna Banaszek.

Nie czekaj do ostatniej chwili, pobierz za darmo program PIT 2020 lub rozlicz się online już teraz!

Nagrody jednak zostaną

Podczas prac nad nowelą o NSP posłowie zgodzili się na wykreślenie przepisu, żeby dodatki i nagrody spisowe miały charakter fakultatywny, co pozwoliłoby prezesowi GUS na uznaniowe ich przyznawanie. Samorządowcy obawiali się, że to kolejny raz pozbawi gminnych komisarzy spisowych dodatkowych pieniędzy - tak, jak miało to miejsce w powszechnym spisie rolnym w 2020 r. Z uwagi na ostry sprzeciw m.in. Związku Miast Polskich propozycja rządu została usunięta z noweli. Oznacza to, że utrzymane zostaną dotychczasowe zasady przyznawania dodatków i nagród.

Etap legislacyjny

Nowelizacja skierowana do podpisu prezydenta

Urszula Mirowska-Łoskot

31.03.2021

Dziennik Gazeta Prawna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »