W skrócie
- Lufthansa zamyka regionalną linię CityLine z powodu strajków pracowników i wzrostu cen paliwa lotniczego, uziemiając 27 samolotów.
- We wtorek 14 kwietnia rozpoczął się dwudniowy strajk personelu pokładowego, a piloci strajkowali w poniedziałek i wtorek, powodując odwołanie ponad 1000 lotów.
- Lufthansa ostrzegła, że strajki pogarszają jej sytuację finansową i mogą prowadzić do cięć kosztów oraz redukcji zatrudnienia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W czwartek 16 kwietnia niemieckie linie lotnicze Lufthansa poinformowały, że zamykają swoją regionalną linię CityLine. W najbliższą sobotę linia planuje uziemić 27 samolotów, w celu zredukowania dalszych strat, oraz całkowicie zamknąć spółkę zależną. W oświadczeniu czytamy, że ceny paliwa lotniczego wzrosły dwukrotnie od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie, a spory pracownicze spowodowały "dodatkowe obciążenia" dla firmy. Ponadto uziemione maszyny zbliżały się do końca okresu eksploatacji, co również generowało dodatkowe koszty.
Spółka poinformowała, że wszyscy pracownicy regionalnej linii otrzymali propozycję alternatywnego zatrudnienia w samej Lufthansie lub innych spółkach zależnych. Związki zawodowe uznały ofertę za niewystarczającą, więc niemiecka linia będzie jeszcze negocjować z radą zakładową CityLine.
Lufthansa ma problem ze strajkami. Personel pokładowy i piloci żądają lepszych warunków
Lufthansa, która jest największą europejską linią lotniczą, od początku roku zmaga się z narastającymi strajkami personelu i pilotów. W efekcie firma zamyka nie tylko swoją spółkę zależną, ale planuje po wakacjach ograniczyć część połączeń na trasach długodystansowych i krótkodystansowych.
We wtorek 14 kwietnia rozpoczął się dwudniowy strajk personelu pokładowego, w którym uczestniczyło 20 tys. stewardess i stewardów - zarówno zatrudnionych w Lufthansie, jak i w CityLine. Piloci strajkowali w poniedziałek i wtorek (co doprowadziło do odwołania ponad 1000 lotów), ale ze względu na nieudane negocjacje kolejny strajk ma odbyć się w czwartek i piątek. Strajkujący piloci oczekują wyższych wynagrodzeń i emerytur, a personel pokładowy poprawy warunków ramowego układu zbiorowego.
Lufthansa musi odwoływać loty. Nie tak wyobrażano sobie obchody 100-lecia firmy
Na środę 22 kwietnia planowane są uroczystości z okazji 100-lecia Lufthansy, w których swój udział zapowiedział kanclerz Friedrich Merz. Jednak związek zawodowy UFO (Unabhängige Flugbegleiter Organisation - Niezależna Organizacja Stewardes) zachęca do demonstracji w czasie uroczystości. O udział w proteście apelował także związek pilotów.
W środę 15 kwietnia Lufthansa poinformowała o odwołaniu prawie wszystkich krajowych lotów z Frankfurtu oraz części lotów międzynarodowych. Z kolei w Monachium łącznie odwołano 380 połączeń, w większości Lufthansy.
Władze Lufthansy ostrzegają, że strajki osłabiają już i tak trudną sytuację finansową linii i mogą doprowadzić do cięć kosztów i redukcji zatrudnienia. Ponadto linie skrytykowały strajki pilotów twierdząc, że żądania dotyczące podwojenia "ponadprzeciętnego i doskonałego programu emerytalnego są absurdalne i niemożliwe do spełnienia". Koncern zadeklarował, że pracuje, aby ograniczyć trudności pasażerów i stara się, aby jak najwięcej lotów przejęły inne linie lotnicze z grupy.













