W skrócie
- UniCredit posiada już 47,6 proc. udziałów w Commerzbanku i jest bliski przejęcia kontroli nad niemiecką instytucją finansową.
- Niemiecki rząd krytykuje działania UniCredit, określając je jako agresywne i wrogie, jednocześnie podtrzymując swój sprzeciw wobec przejęcia.
- UniCredit rozważa wykorzystanie instrumentów pochodnych do zwiększenia udziałów w Commerzbanku.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
"UniCredit poinformował o zgromadzeniu 47,6 proc. akcji Commerzbanku, co oznacza, że włoskiemu bankowi brakuje już tylko niewiele do przejęcia kontroli nad niemiecką instytucją, którą stara się kupić od 2024 roku" - konkluduje Reuters analizując ostatnie poczynania UniCredit.
Agencja przypomina, że UniCredit (obecny w Niemczech od 2005 roku za pośrednictwem swojej bawarskiej spółki zależnej HVB) może napotkać trudności w realizacji planu przejęcia ze względu na silny opór ze strony niemieckiego rządu, związków zawodowych oraz samego Commerzbanku. Komentarze przedstawicieli zarządu tego ostatniego od dłuższego czasu brzmią bardziej jak bitewne zawołania z oblężonej twierdzy niż korporacyjny przekaz "białych kołnierzyków".
Rząd w Berlinie wciąż przeciwny przejęciu Commerzbanku przez UniCredit
Niemieckie ministerstwo finansów ponownie skrytykowało w tym tygodniu działania UniCredit, określając jego "agresywne i wrogie podejście" jako niedopuszczalne. Rząd federalny wciąż posiada 12 proc. udziałów w Commerzbanku, co jest pozostałością po pakiecie ratunkowym przyznanym bankowi w 2009 roku - przypomina Reuters.
Jak zwykle w takich potyczkach obie strony pozostawiają niewielki margines na ewentualne porozumienie. Mający siedzibę we Frankfurcie Commerzbank sprzeciwia się ofercie przejęcia, jednak deklaruje otwartość na konstruktywny dialog z UniCredit - przekonują analitycy. Jednak Reuters zwraca uwagę, że Andrea Orcel (CEO UniCredit) oraz jego odpowiedniczka w Commerzbanku, Bettina Orlopp, odbyli kilka rund rozmów, ale te były "krótkotrwałe" i "nieformalne" (próby podjęcia merytorycznych negocjacji w sprawie przejęcia jak dotąd zakończyły się niepowodzeniem z powodu różnic zdań).
Walka o nadzór na Commerzbankiem. Co zrobi EBC?
UniCredit ma obecnie oczekiwać, że w najbliższej przyszłości Europejski Bank Centralny uzna go za podmiot sprawujący kontrolę nad Commerzbankiem. Mediolańczycy musieliby jednak dysponować większościowym pakietem akcji, aby móc wyznaczyć wszystkich przedstawicieli akcjonariuszy w radzie nadzorczej Commerzbanku, a z tym może być kłopot (znaczną część miejsc w radzie nadzorczej niemieckiego giganta zajmują przedstawiciele załogi, a dodatkowo niemiecki rząd ma miejsca w RN Commerzbanku - z racji wdrażania pakietu ratunkowego z 2009 roku).
W jaki sposób obecnie bank z Mediolanu mógłby "zaciskać właścicielską pętlę" wokół instytucji z Frankfurtu? Otóż jak sugeruje Reuters, UniCredit mógłby zdecydować się na zmianę warunków posiadanych kontraktów typu swap, które obecnie przewidują rozliczenie wyłącznie gotówkowe (a nie w formie akcji), co pozwoliłoby mu przejąć kolejne 11,5 proc. udziałów w Commerzbanku. Dodajmy, że ujawniony w tym tygodniu kolejny przejęty pakiet obejmuje 3,2 proc. nabytych udziałów za pośrednictwem instrumentów pochodnych rozliczanych akcjami.













