Rada ekspertów gospodarczych doradzająca niemieckiemu rządowi obniżyła prognozę wzrostu PKB Niemiec w 2026 roku do 0,5 proc. z 0,9 proc. zakładanych jesienią - poinformowała w środę agencja dpa. Ożywienie gospodarki hamują wysokie ceny energii wywołane wojną USA i Izraela z Iranem.
Droga energia dusi gospodarkę Niemiec
Wysokie ceny energii obniżają siłę nabywczą gospodarstw domowych i konsumpcję prywatną - podkreślono w ekspertyzie. Rosnące koszty produkcji dodatkowo uderzają w kurczącą się produkcję przemysłową i hamują inwestycje firm. Słabnąca globalna koniunktura obciąża również niemiecki eksport, który jest jednym z głównych filarów gospodarki.
Na 2027 rok pięcioosobowa tzw. rada mędrców gospodarczych prognozuje wzrost PKB o 0,8 proc., napędzany miliardowymi wydatkami państwa na modernizację infrastruktury.
Według prognoz inflacja ma w 2026 roku wynieść średnio 3 proc., a w 2027 roku - 2,8 proc. W kwietniu wskaźnik sięgnął 2,9 proc., najwyższego poziomu od stycznia 2024 roku - podał Federalny Urząd Statystyczny.
Niemiecką gospodarkę hamują koszty i niepewność
Rada zaproponowała reformy hamujące wzrost składek na ubezpieczenia zdrowotne i pielęgnacyjne, m.in. włączenie urzędników do powszechnego systemu zdrowotnego oraz weryfikację kryteriów przyznawania świadczeń pielęgnacyjnych, co zmniejszyłoby liczbę osób do nich uprawnionych.
Niemiecka koalicja rządowa chadeków (CDU/CSU) i socjaldemokratów (SPD) planuje przyjęcie dużego pakietu reform, zakładającego m.in. zmiany w opiece długoterminowej, podatku dochodowym (z odciążeniem mniejszych i średnich dochodów) oraz emerytur.
Konkretny kształt i finansowanie reform pozostają niejasne i mogą wywołać spory wewnątrz koalicji - zauważyła dpa. Organizacje gospodarcze od dawna skarżą się, obok rosnących składek socjalnych, na wysokie w skali międzynarodowej koszty energii, dużą biurokrację i długie procedury administracyjne.
Po wybuchu wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem zamknięto cieśninę Ormuz, przez którą przed konfliktem przepływała ponad jedna czwarta morskiego handlu ropą i około jednej piątej światowego handlu skroplonym gazem ziemnym. W konsekwencji silnie wzrosły ceny energii i surowców.
Według badań Instytutu Ifo skutki eskalacji konfliktu odczuwa około 90 proc. niemieckich przedsiębiorstw przemysłowych, a ponad jedna trzecia boryka się z opóźnieniami dostaw. Znacząco pogorszyły się wskaźniki nastrojów zarówno wśród firm, jak i konsumentów. Dane wskazują, że w pierwszym kwartale niemiecka gospodarka rozwijała się bardzo powoli.













