Jak informuje "Deutsche Welle" w piątek, 27 lutego oraz następującą po nim sobotę odbędzie się strajk, do którego wzywa związek zawodowy Verdi. Obejmie niemal wszystkie kraje związkowe Niemiec.
Związkowcy walczą o lepsze warunki pracy
W praktyce oznaczać będzie to paraliż komunikacji publicznej w wielu miastach. Kursować nie będą autobusy czy kolejki. Pasażerowie mogą być spokojni w Dolnej Saksonii, gdzie protest nie będzie się odbywał. Strajk nie obejmie też kolei Deutsche Bahn.
Christine Behle, wiceprzewodnicząca Verdi, wskazuje, że "pracodawcy potrzebują jasnego sygnału", że pracownicy są zdeterminowani w walce o postulaty.
"Najwyraźniej pracodawcy nadal nie rozumieją, że w dłuższej perspektywie nie będzie można zapewnić sprawnego funkcjonowania transportu publicznego, jeśli nie poprawimy teraz w zdecydowany sposób warunków pracy" - cytuje dziennik.
Niemcy powinni się przygotować na korki
Pasażerowie w Niemczech powinni się więc przygotować na utrudnienia w dojeździe do szkoły czy pracy. Podobna sytuacja miała miejsce na początku lutego. Wówczas wiele osób przesiadło się do samochodów, co znacząco zwiększyło miejskie korki. Wzrósł również popyt na usługi taksówkarskie.
Obecnie związkowcy domagają się wyższych dodatków za pracę nocną i weekendową, skrócenia tygodniowego czasu pracy i czasu pracy w systemie zmianowym. Związek Verdi wskazuje na brak przełomu w negocjacjach.












