Decyzja władz Stanów Zjednoczonych o częściowym złagodzeniu sankcji dotyczących rosyjskiej ropy wywołała ostrą reakcję niemieckich mediów. Według komentatorów posunięcie administracji prezydenta Donalda Trumpa może przynieść wymierne korzyści Rosji, nie rozwiązując jednocześnie problemu wysokich cen surowców energetycznych - pisze portal dw.com.
Złagodzenie sankcji wobec Rosji. Kto na tym skorzysta?
Administracja USA zdecydowała się na częściowe zawieszenie restrykcji wobec rosyjskiego sektora naftowego w odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen ropy.
Szacuje się, że w wyniku tej decyzji Rosja będzie mogła wprowadzić na światowy rynek dodatkowo około 100 mln baryłek ropy. Zdaniem części komentatorów krok ten może zwiększyć wpływy do rosyjskiego budżetu państwowego, który w dużej mierze opiera się na eksporcie surowców energetycznych.
Gazeta "Frankfurter Allgemeine Zeitun" pisze, że sytuacja przypomina scenariusz filmu, w którym największym beneficjentem wydarzeń zostaje prezydent Rosji Władimir Putin. W opinii dziennika Rosja już korzysta na wysokich cenach ropy i gazu, a złagodzenie sankcji może dodatkowo zwiększyć napływ środków do rosyjskiej "kasy wojennej".
Podobne stanowisko prezentuje "Reutlinger General-Anzeiger". Według gazety dopuszczenie rosyjskiej ropy do obrotu przy obecnych wysokich cenach oznacza dla Kremla dodatkowe dochody. Jednocześnie dziennik podkreśla, że wprowadzenie na rynek ok. 100 mln dodatkowych baryłek ropy nie wystarczy, by znacząco ustabilizować sytuację na globalnym rynku.
Niemieckie media krytykują decyzję Trumpa. "Poważny błąd"
Niemieckie tytuły prasowe są zgodne w ocenie, że decyzja Waszyngtonu może w większym stopniu pomóc Moskwie niż konsumentom. "Koelner Stadt-Anzeiger" określa ją jako poważny błąd, który przyniesie korzyści przede wszystkim Rosji oraz podmiotom handlującym surowcem i właścicielom rafinerii wykorzystującym kryzysową sytuację rynkową.
Zdaniem gazety ulgi sankcyjne nie przełożą się na wyraźny spadek cen paliw dla konsumentów ani na zmniejszenie kosztów energii dla przedsiębiorstw. Dziennik ostrzega również, że jeszcze bardziej ryzykownym scenariuszem byłoby trwałe zniesienie sankcji wobec rosyjskiej ropy lub rozszerzenie takiego rozwiązania na inne sektory gospodarki.
Z kolei "Stuttgarter Zeitung" zwraca uwagę, że ekonomiczny wpływ decyzji może być w praktyce ograniczony, ponieważ zarówno ilość dopuszczonej ropy, jak i dodatkowe wpływy finansowe dla Rosji nie będą znaczące. Kluczowy może być jednak efekt polityczny i wizerunkowy.
Według komentatorów taka decyzja wzmacnia narrację, że mimo sankcji rosyjska gospodarka wciąż funkcjonuje, a państwa Zachodu są zmuszone ponownie sięgać po rosyjskie surowce. Jak podkreśla gazeta, przekaz ten może zostać wykorzystany przez Kreml w polityce wewnętrznej.











