W Schwedt rośnie presja na zapewnienie stabilnych dostaw ropy do tamtejszej rafinerii PCK. Problem pojawił się po zapowiedzi Rosji o wstrzymaniu od 1 maja tranzytu surowca z Kazachstanu przez rurociąg "Przyjaźń". Jak wskazuje Frankfurter Allgemeine Zeitung, Berlin intensywnie poszukuje alternatywnych źródeł zaopatrzenia, ale możliwości są ograniczone.
Schwedt z problemami w dostawach. Chodzi o rurociąg "Przyjaźń"
W ubiegłym roku zakład w Schwedt przerobił ponad 10 mln ton ropy, z czego ponad 2 mln ton pochodziły z Kazachstanu. Reszta trafiała tam głównie przez porty w Rostocku i Gdańsku, a około 1,5 mln ton przesłano Rurociągiem Pomorskim.
Zwiększenie dostaw z Rostocku nie jest jednak łatwe. "Rurociąg Rostock-Schwedt jest ograniczony do 6,8 mln ton rocznie, zgodnie z wcześniejszymi oświadczeniami Niemieckiego Stowarzyszenia Przemysłu Naftowego. Modernizacja połączenia, mająca na celu zwiększenie przepustowości do 9 mln ton, planowana jest od lat. Do tej pory planowane w wysokości 400 mln euro finansowanie projektu nie zostało zatwierdzone przez Brukselę" - czytamy.
Większe znaczenie zyskuje zatem Gdańsk - pisze portal dw.com. Obsługiwany przez PERN Rurociąg Pomorski może transportować do 30 mln ton ropy rocznie, a jego przepustowość, wraz z rozbudową infrastruktury portowej, ma wzrosnąć do 49 mln ton do 2028 roku.
"Warszawa wyrażała dotychczas zastrzeżenia"
Jak zauważa "FAZ", techniczne możliwości to tylko część układanki. "Trwające rozmowy z Polską prawdopodobnie będą koncentrować się nie tylko na dostępnej przepustowości w porcie gdańskim i na Rurociągu Pomorskim, ale także na konkretnych interesach politycznych. Warszawa wyrażała dotychczas zastrzeżenia co do dostaw do rafinerii kontrolowanej przez spółkę zależną rosyjskiego koncernu naftowego, taką jak Rosnieft Niemcy" - czytamy.
Rosnieft pozostaje największym udziałowcem PCK, choć po inwazji Rosji na Ukrainę jego niemieckie aktywa objęto zarządem powierniczym. Dotychczas surowiec z Gdańska trafiał wyłącznie do pozostałych akcjonariuszy, co dodatkowo komplikuje negocjacje.
W tle pozostaje także kwestia możliwych zmian właścicielskich. Gazeta przypomina, że zainteresowanie przejęciem udziałów wykazywały polskie firmy, w tym Orlen. Rozmowy w tej sprawie prowadził również Unimot z Shellem, który od dłuższego czasu rozważa sprzedaż swojego pakietu akcji.
Rafineria w Schwedt ma kluczowe znaczenie dla regionu Berlin i Brandenburgia - odpowiada m.in. za około 80 proc. dostaw kerozyny dla stołecznego lotniska BER. Produkty zakładu trafiają także na rynek zachodniej Polski. Według "FAZ" instalacja może funkcjonować bez dostaw z Kazachstanu przez cztery do sześciu tygodni, ale dłuższe zakłócenia mogłyby odbić się na rynku paliw oraz sektorze budowlanym, który korzysta z produkowanego tam bitumu.











