Jak przekazał minister finansów, audytami KAS objęto 167 podmiotów, w tym 17 ministerstw, a także fundacje i stowarzyszenia. Spośród 177 rozpoczętych postępowań zakończono już 135.
Audyty KAS. "Kwota stwierdzonych nieprawidłowości to 120 mld zł"
- Łączna kwota stwierdzonych nieprawidłowości to 120 mld zł. Około 3 proc. naszego PKB. Więcej niż połowa tego, co wydajemy na bezpieczeństwo - powiedział Domański.
Szef Ministerstwa Finansów podkreślił, że prowadzone audyty przynoszą konkretne skutki procesowe. Do prokuratury skierowano już 250 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, z czego jedynie nieliczne zostały dotychczas odrzucone. Prokuratura wszczęła około 200 postępowań, a wartość nieprawidłowości objętych zawiadomieniami wynosi 106 mld zł.
- To są bardzo dobrze przygotowane zawiadomienia. Dosłownie chyba na palcach jednej ręki można policzyć wnioski, które zostały przez prokuraturę do tej pory oddalone - ocenił minister.
Domański zaznaczył, że audyty dotyczą zgodności z prawem i celowości wydatkowania środków publicznych przez różne instytucje. Minister wspomniał m.in. o 68 mln zł nienależnie wypłaconych wynagrodzeń członkom zarządów i rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Wymienił także nieprawidłowości związane z wykorzystaniem środków z Funduszu Leśnego, które według ustaleń audytorów były przeznaczane m.in. na organizację pikników i konkursów z udziałem polityków w okresie przedwyborczym oraz finansowanie koncertów, festiwali i wydarzeń sportowych niezwiązanych z ustawowymi zadaniami funduszu.
Kontrole celno-skarbowe. Szef resortu podał liczbę
Równolegle prowadzone były również kontrole celno-skarbowe. Jak poinformował Domański, zakończono już 174 takie kontrole. W ich efekcie do prokuratury skierowano 64 zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, na podstawie których wszczęto 53 postępowania.
- Audyt środków publicznych to obowiązek, który wynika wprost z ustawy. Krajowa Administracja Skarbowa realizuje rzetelnie swoje zadania i sprawuje pieczę nad tym, jak wydawane są środki państwa - podkreślił minister.
Nieprawidłowości w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Opiewały na 202 mln złotych
Wiceminister finansów i zastępca szefa Krajowej Administracji Skarbowej Zbigniew Stawicki ocenił, że większość wykrytych podczas audytów nieprawidłowości nie wynikała z błędów czy niewłaściwej interpretacji przepisów, lecz z celowych działań.
- Nieprawidłowości, jakie spotkaliśmy w toku wielu audytów, mają charakter celowego, zamierzonego działania w złej wierze. Trudno to nazwać pomyłką, trudno to nazwać złą interpretacją przepisów - powiedział Stawicki.
Jak dodał, w wielu kontrolowanych instytucjach funkcjonowały dwie równoległe rzeczywistości - formalna oraz rzeczywista. - W dokumentach czasem tworzono pozory formalnej poprawności, a w rzeczywistości pieniądze otrzymywał ktoś według uznania członka kierownictwa danego resortu, niezależnie od rekomendacji ciał powołanych do oceny wniosków - wskazał.
Według Stawickiego taki mechanizm wykryto m.in. w Ministerstwie Sportu i Turystyki, gdzie dotacje przyznane w ten sposób opiewały na 202 mln zł, oraz w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, gdzie chodziło o 51,5 mln zł.
Wiceminister poinformował również, że jedną z kategorii stwierdzonych naruszeń było działanie bez podstawy prawnej. Jako przykład wskazał nienależnie wypłacone wynagrodzenia członkom władz spółek Skarbu Państwa oraz brak właściwego nadzoru ze strony Ministerstwa Aktywów Państwowych. Dodał, że 17 czerwca Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo w tej sprawie.
Stawicki mówił także o licznych nieprawidłowościach przy przyznawaniu dotacji i pomocy publicznej. Jak wyjaśnił, środki trafiały do wybranych podmiotów mimo negatywnych rekomendacji komisji oceniających wnioski.












