W PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni odbyła się uroczysta ceremonia chrztu i nadania imienia ORP "Wicher" - pierwszej z trzech fregat nowej generacji budowanych w ramach programu "Miecznik".
Na matkę chrzestną okrętu została wybrana Agata Ziemiańska, żona wiceadmirała Jarosława Ziemiańskiego, Inspektora Marynarki Wojennej. Okręt został poświęcony przez duchownych.
Prezydent Karol Nawrocki: Program Miecznik był impulsem dla polskiego przemysłu stoczniowego,
Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że dzisiejsza uroczystość i cały projekt Miecznik to "kamień milowy" w modernizacji polskiej Marynarki Wojennej.
"Dzisiaj dokonuje się rzecz wyjątkowa i pełen przełom, który rozpoczął się pewnie w fazie formalnej, biurokratycznej, pewnej fazie marzeń niezrealizowanej, jak wspominał pan premier, w roku 2013-14. Realnych kształtów nabrał w lipcu 2021 roku i to wówczas stworzono, drodzy państwo, ten projekt, który wychodzi daleko poza horyzont morski, choć to jest dzisiaj najważniejsze, że ORP Wicher jest tak wielkim wzmocnieniem i będzie w kolejnych latach tak wielkim wzmocnieniem dla polskiej Marynarki Wojennej" - wskazywał.
Podkreślał, że program Miecznik był "impulsem dla polskiego przemysłu stoczniowego, przy dobrze skalibrowanych możliwościach finansów publicznych".
"Przy mocnym polskim budżecie udało się stworzyć projekt, który jest wyznacznikiem na kolejne lata i na kolejne dekady" - ocenił.
Nowa fregata to nie tylko bezpieczeństwo na morzu
Prezydent przyznał, że że przez wiele lat Marynarka Wojenna była niedoinwestowana.
"Zachowanie kontroli zarówno nad kwestiami inżynieryjnymi, inżynierskimi nad logistyką, nad możliwościami projektowymi, nad możliwościami integracji tutaj w Polsce jest wielkim osiągnięciem tego programu, który powinien wyznaczać kolejne ścieżki i drogi dla rozwoju polskich Sił Zbrojnych" - powiedział.
Podkreślił, że nowa fregata jest "uniwersalną platformą bojową".
"Ma ogromne możliwości w odniesieniu do obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, najnowocześniejsze technologie radiolokacyjne. I wprawdzie stworzona jest do tego, żeby oddziaływać na morzu, to gwarantuje także bezpieczeństwo w powietrzu i na lądzie" - zaznaczył.
Bałtyk to źródło zagrożeń dla Polski
Nawrocki zaznaczył, że Bałtyk nie jest do końca wewnętrznym akwenem Sojuszu Północno Atlantyckiego, mimo że "tak wynika z kartografii, z analizy map".
"Bardzo silna rosyjska flota bałtycka, z jednej strony, bardzo silny, zmilitaryzowany obwód królewiecki, flota cieni podwodne, rosyjskie okręty, które zagrażają do Morza Bałtyckiego, nam, naszym sojusznikom, Skandynawom, krajom bałtyckim, sprawiają, że polscy marynarze i polska marynarka wojenna każdego dnia, każdego dnia toczy wojnę hybrydową, wprawdzie poniżej progu wojny" - wskazał.
Przypomniał, że Polska wydaje coraz więcej na obronność.
"Zawsze zachęcam pana premiera, abyśmy osiągnęli ten pułap 5 proc. (PKB - red.) i dogonili naszych litewskich sojuszników w wydatkach na armię. (...) Chciałem też zagwarantować kadrze oficerskiej, całej Marynarce Wojennej i naszym wspaniałym marynarzom, że jako zwierzchnik sił zbrojnych w kolejnych latach, niezależnie od tego, co przyniosą kolejne wybory parlamentarne, będę dbał o to, aby projekt Miecznik doszedł do swojego szczęśliwego końca i aby trzy wielozadaniowe fregaty strzegły polskiego morza" - podkreślił.
Premier: Polska staje się morską potęgą
Premier Donald Tusk, który zabrał głos po prezydencie, ocenił, że Polska ponownie stała się krajem morza.
"Nasze porty, które mają rekordowe obroty, wieże wiatrowe, elektorwnia jądrowa, przemysł stoczniowy, gazoporty i terminale - to jest ambitny cel uczynienia Polski autentycznej potęgi morskiej. (...) Dzisiaj Burza, Huragan i Wicher to są czytelne, budujące nadzieję i poczucie bezpieczeństwa - znaki naszej siły oraz spokoju na Bałtyku" - powiedział.
"Ten dzień i ta chwila to wielka rzecz. Bałtyk jest polskim morzem, a Polska staje się morską potęgą. Będziemy krajem, który będzie rozstrzygał o przyszłości regionu i całej Europy" - dodał.
Nowy okręt posłuży Marynarce Wojennej
Marcin Ryngwelski, prezes PGZ Stoczni Wojennej tłumaczył, że ORP Wicher to nowoczesny sprzęt wojskowy.
"Mam nadzieję, że nigdy nie będzie służył do walki, ale tylko do odstraszania potencjalnego wroga. To 140 m długości, 20 m szerokości, będzie ważył prawie 6,5 tys. t. Żeby go podnieść, trzeba by ustawić obok siebie sześć suwnic. Będzie miał instalację elektryczną złożoną z ponad 700 km kabli. Gdyby je położyć przed siebie, dojechalibyśmy do Krakowa. Będzie na nim służyło 140 marynarzy i oficerów, a jak będą działania, to i nawet 180 osób. A gdy będzie musiał przyspieszyć do prawie 30 węzłów, to spalanie chwilowe będzie ponad 20 t paliwa na godzinę - tłumaczył.
Wskazywał, że aby przygotować się do dzisiejszej uroczystości, stocznia zużyła ponad pół miliona godzin.
"Położyliśmy ponad 3000 konstrukcji, złożyliśmy 100 t materiałów spawalniczych oraz 50000 l farby. Każda ze śrub napędowych waży ponad 10 ton, a linie wałów są długie jak prawie pół boiska piłkarskiego. Samochód marki premium składa się z 30 000 części, a ten okręt będzie się składał z ponad miliona części. Dla nas jako stoczni i stoczniowców to jeden z najważniejszych wydarzeń w naszej historii" - podkreślał.
Polska będzie mieć nowe fregaty wielozadaniowe
ORP "Wicher" to pierwszy z Mieczników, obok ORP "Burza" oraz ORP "Huragan", który zostanie zwodowany. Budowę ostatniej fregaty rozpoczęto w kwietniu br. Zakończenie całego programu przewidziano do końca 2031 roku.
Mieczniki to nowoczesne fregaty wielozadaniowe, których konstrukcja oparta jest o brytyjski projekt Arrowhead 140, dostosowany do wymagań wskazanych przez polskie wojsko. W projekt zaangażowani są - poza powołanym w tym celu pod auspicjami PGZ koncernem PGZ Miecznik - partnerzy zagraniczni, w tym przede wszystkim brytyjski Babcock, będący właścicielem projektu okrętu.
Jednym z głównych zadań fregat będzie obrona przeciwlotnicza; zostaną one m.in. wyposażone w wyrzutnie brytyjskich pocisków przeciwlotniczych CAMM i CAMM-ER. Na Mieczniku znajdą się także armaty o zasięgu do 40 km i pociski przeciwokrętowe zdolne razić cele na odległość powyżej 200 km.













