Wojciech Balczun został zapytany w "Gościu Poranka", kiedy na polskie drogi wjedzie polsko-tajwańska Izera. Na wstępie swojej odpowiedzi szef MAP przypomniał, że w tym tygodniu ogłoszono wybór partnera technologicznego dla państwowej spółki ElectroMobility Poland. Będzie nim tajwański koncern Foxconn.
Wojciech Balczun o Izerze. "To były głównie prezentacje w PowerPoincie"
Minister podkreślił, że polsko-tajwańska marka samochodów elektrycznych nie będzie nosić nazwy Izera. Zaznaczył, że chciałby odejścia od tej nazwy. "Program Izera był programem wirtualnym. [...] Po pierwsze to była makieta, po drugie to były głównie prezentacje w PowerPoincie. Wydaliśmy na to kilkaset milionów złotych" - wyjaśnił Balczun.
"Efekt był taki, że powstała tylko tak naprawdę działka z wyciętymi drzwi" - dodał szef MAP.
Trzy modele polsko-tajwańskich aut elektrycznych z Jaworzna. Balczun wskazał datę
Balczun przekazał, że samochody, które będą powstawać w hubie w Jaworznie będą wspólnym projektem ElectroMobility Poland i Foxconn, bazującym na modelach produkowanych przez tajwański koncern. W planach są trzy modele aut elektrycznych w tym jeden SUV.
"To będzie samochód produkowany w Polsce. Polska będzie centrum produkcji tych samochodów na Europę. Będziemy nie tylko produkowali, ale również budowali sieć dystrybucji i cały marketing wokół tej marki. Marka będzie wymyślona przez nas" - tłumaczył minister.
Nazwa, która ma zastąpić Izerę, nie została jeszcze wymyślona. "Być może ogłosimy jakiś konkurs oficjalny na nazwę" - przekazał szef MAP.
Balczun poinformował, że budowa fabryki w Jaworznie ma ruszyć wiosną 2027 roku. "Pierwsze samochody powinny zjechać z linii produkcyjnych w 2029 roku" - powiedział minister aktywów państwowych.










