Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump jest gotów do nałożenia nowych ceł na towary z kilkudziesięciu krajów jeszcze w tym tygodniu, choć doradcy ostrzegają go przed ryzykiem wywołania wojny handlowej przed zbliżającymi się wyborami do Kongresu, zaplanowanymi na listopad - informuje "Financial Times".
Donald Trump chce nałożyć nowe cła na towary z kilkudziesięciu krajów
Tymczasowe cła, także 10-proc., wygasną w piątek. Zostały one wcielone po tym, jak Sąd Najwyższy unieważnił opłaty, które Trump nałożył w kwietniu 2025 roku - w "dniu wyzwolenia". W ich miejsce mogą zostać wprowadzone nowe cła - twierdzą osoby zaznajomione ze sprawą, na które powołuje się "FT".
Przypomnijmy, że prezydent Stanów Zjednoczonych w poniedziałek ogłosił dodatkowe, 50-proc. cła na wybrane towary z Kanady, a wcześniej obciążył import z Brazylii 25-proc. opłatami celnymi. W ocenie dziennikarzy serwisu to dowód na jego "ciągłą obsesję na punkcie stosowania ceł przeciwko partnerom handlowym".
Dziennikarze "FT" tłumaczą, że szereg nowych opłat ma zostać wprowadzony w związku z domniemanymi zaniechaniami 60 partnerów handlowych USA w zakresie walki z pracą przymusową. Jednocześnie informują oni, że amerykańska administracja prowadzi kolejne dochodzenia w sprawach dotyczących handlu międzynarodowego, w wyniku których miałaby ona podstawę prawną do zaproponowania wyższych opłat.
Doradcy odradzają Donaldowi Trumpowi wprowadzenie nowych opłat celnych
To jednak stwarza ryzyko zwiększenia napięć między Stanami Zjednoczonymi a ich głównymi partnerami handlowymi, w tym Chinami, Tajwanem, Wietnamem, Japonią czy Unią Europejską. Jak informuje "Financial Times", powołując się na dwie osoby zaznajomione ze sprawą, wysocy rangą członkowie amerykańskiej administracji sugerują Donaldowi Trumpowi zachowanie stabilności stosunków i honorowanie porozumień, które USA zawarły z partnerami handlowymi w 2025 roku (na ich podstawie obniżono cła). Dziennik donosi, że próbują oni przekonać prezydenta Stanów Zjednoczonych do zmiany podejścia i rozpoczęcia negocjacji z partnerami handlowymi.
Co więcej, w tle toczy się wojna z Iranem, która podnosi ceny ropy i koszty życia Amerykanów. Dwie trzecie z nich nie popiera polityki prowadzonej przez Trumpa w zakresie kosztów życia obywateli - dowodzą wyniki sondażu przeprowadzonego na zlecenie "FT". Ewentualne wprowadzenie nowych ceł może obniżyć popularność prezydenta USA wśród wyborców.
Nowe cła, które mogą zostać ogłoszone jeszcze w tym tygodniu, mogą wynieść od 10 do 12,5 proc. i być wymierzone przeciwko 60 krajom - donosi medium i przypomina, że amerykańska administracja po raz pierwszy zaproponowała to rozwiązanie w czerwcu. Taryfy miałyby być odpowiedzią na pracę przymusową lub "nadwyżkę zdolności produkcyjnych". W drugim przypadku dochodzenie obejmuje: UE, Chiny, Singapur, Szwajcarię, Norwegię, Indonezję, Malezję, Kambodżę, Tajlandię, Koreę Południową, Wietnam, Tajwan, Bangladesz, Meksyk, Japonię i Indie.












