- Chciałbym żeby nowe progi weszły od 1 stycznia 2027 r., oczywiście jeśli prezydent tego projektu nie będzie sabotował - zadeklarował minister finansów w Radio Zet. Pytany o waloryzację ulgi prorodzinnej przyznał, że "obecnie nie są prowadzone nad tym prace". Wyjaśnił także, że nie jest zwolennikiem corocznej waloryzacji świadczeń, jak 800 plus, czy 300 plus, bo wtedy "mielibyśmy jeszcze wyższy poziom wydatków szkolnych w budżecie".
- Budżet ma swoje pewne limity, nie jesteśmy w stanie wszystkich świadczeń co roku waloryzować - wyjaśnił.
W rozmowie szef resortu finansów został także zapytany o inflację. - Są oczywiście różne szacunki. Generalnie widzimy, że inflacja ustabilizowała się w okolicach 3 proc. Nie oczekujemy, aby w najbliższych miesiącach inflacja miała istotnie wzrosnąć - powiedział. Dodał, że ani NBP ani MF nie prognozują obecnie istotnego wzrostu wskaźnika cen. Przyznał także, że wierzy w inflację na poziomie 3 proc. na koniec tego roku.
Rząd łata budżet, prezydent wetuje. Domański ostrzega przed decyzją agencji ratingowych
Z szacunków ekonomistów wychodzi, że w budżecie na przyszły rok może być mniej o około 10-15 mld zł ze względu na weta prezydenta. - To są szacunki, które się pojawiają, realne szacunki. Dla mnie niepokojące jest to, że na działania prezydenta rosnącą uwagę zwracają agencje ratingowe. To niestety może przyczynić się do obniżenia oceny wiarygodności kredytowej naszego kraju - powiedział Domański.
Jeśli chodzi o brakujące miliardy, to "Rzeczpospolita" napisała w środę (09.09), że "w budżecie NFZ na przyszły rok na starcie brakuje ok. 12 mld zł, a część dochodów, które mają zasilić kasę funduszu, zależy od podpisu prezydenta". - Nie będę tej informacji potwierdzać. To co mogę potwierdzić, to że przeznaczamy na zdrowie coraz więcej środków, w przyszłym roku będzie 7 proc. PKB - wskazał minister.
W przyszłym roku do Narodowego Funduszu Zdrowia ma trafić rekordowa dotacja - 41,5 mld zł z budżetu państwa.
Co z limitami dla lekarzy? Domański: szybciej niż początek 2028 r.
Minister finansów odniósł się również do planów Ministerstwa Zdrowia, by wprowadzić limity zarobków. Z wypowiedzi minister zdrowia wynikało, że ustawa miałaby wejść w życie dopiero po 12 miesiącach. I to pomimo wcześniejszych zapowiedzi, by temat rozwiązać szybko.
- Nie da się takiej ustawy wprowadzić z dnia na dzień, ale chciałbym żeby te przepisy były wprowadzone szybciej, szybciej niż początek 2028 r. - wskazał z kolei Andrzej Domański. Zapowiedział, że będzie z Jolantą Sobierańską-Grendą jeszcze na ten temat rozmawiać.
- Pani minister też jest odpowiedzialna za to, żeby to rozwiązanie było wprowadzone w sposób odpowiedzialny. To jest zmiana tysięcy kontraktów, coś co bezpośrednio uderzy w funkcjonowanie szpitali. Jestem przekonany, że minister Grenda chce zrobić to szybko i odpowiedzialnie - bronił minister zdrowia Domański.
W rozmowie odniósł się także do pomysłu podniesienia podatków, które płacą banki. Tego typu propozycja padła ze strony minister funduszy. - Banki płacą wyższe podatki. MF wprowadziło wyższy CIT dla banków, 30-procentowy i to jest coś, co myślę trzeba jasno powiedzieć. Banki płacą podatek bankowy od udzielanych kredytów. Sektor płaci wyższe podatki i my chcemy żeby inne duże korporacje płaciły wyższe podatki. Nie chcemy żeby płaciły małe polskie firmy - powiedział Domański.
BB










