Jak poinformowała w komunikacie prasowym rzeczniczka gdańskiego lotniska Agnieszka Michajłow, urządzenia dostarczy wybrane w przetargu konsorcjum dwóch firm: Dimark spod Poznania i Anglosec z Warszawy.
Wyjaśniła, że zamówione skanery EDSCB C3 (Explosive Detection Systems for Cabin Baggage) wykorzystują technologię tomografii komputerowej i tworzą szczegółowe obrazy 3D zawartości bagażu, co ułatwia wykrywanie materiałów wybuchowych i innych nielegalnych przedmiotów, nawet w mikroskopijnych ilościach.
Nowe skanery analizują skład chemiczny przedmiotów
"Bagaż podręczny trafia na taśmociąg, a skaner wykonuje serię zdjęć rentgenowskich pod różnymi kątami, tworząc trójwymiarowy model zawartości. Operatorzy na ekranach monitorów mogą obracać obraz i analizować wnętrze bagażu z niespotykaną dotąd precyzją. System jednocześnie bada skład chemiczny przedmiotów pod kątem obecności materiałów wybuchowych i narkotyków" - przekazała Michajłow.
Dzięki temu pasażerowie nie będą musieli wyjmować z bagażu laptopów i innych urządzeń elektronicznych. Będą też mogli przewozić płyny, aerozole i żele o pojemności do 2 litrów w pojedynczym opakowaniu. W efekcie odprawa podręczna stanie się sprawniejsza, a kolejki krótsze.
Michajłow podkreśliła, że zamówione przez port skanery są certyfikowane przez Europejską Konferencję Lotnictwa Cywilnego (ECAC) oraz amerykańską TSA i spełniają najwyższe europejskie i światowe standardy bezpieczeństwa.
Montaż nowych prześwietlarek i ich uruchomienie planowane jest w lipcu. Docelowo na gdańskim lotnisku ma być 12 takich urządzeń. Kolejne egzemplarze mają być sukcesywnie zamawiane i dostarczane.














