Porzucone paragony posłużyły 20-letniemu kasjerowi z Gorzowa Wielkopolskiego do nielegalnego wzbogacenia się. Jak podaje gorzowska policja, sprzedawca od początku roku zbierał dowody sprzedaży po klientach i dokonywał fikcyjnych zwrotów towaru.
20-latek zbierał porzucone paragony. Personel zauważył nieprawidłowości
Mężczyzna był zatrudniony w jednym z gorzowskich marketów i to właśnie tam dochodziło do kradzieży przy użyciu porzuconych paragonów. 20-latek przeprowadzał fikcyjne zwroty towaru wykorzystując dowody sprzedaży po klientach, a w ten sposób uzyskane pieniądze wrzucał sobie do kieszeni.
Proceder mógłby trwać dłużej, gdyby personel marketu nie zorientował się, że coś jest nie tak. Obsługa sklepu zauważyła nieprawidłowości związane z pracą 20-latka przy kasie - raporty kasowe się nie zgadzały, częste też były zwroty bez fizycznego przyjęcia towaru. Przyjrzenie się sprawie bliżej pozwoliło dostrzec, że kasjer wykorzystuje paragony w celu nielegalnego wzbogacenia.
3 miesiące brał z kasy w sklepie. Policja zatrzymała go za kradzież na paragony
Na miejsce zdarzenia do marketu została wezwana policja. Działania funkcjonariuszy pozwoliły oszacować straty poniesione przez sklep w wyniku działalności nieuczciwego kasjera.
Okazuje się, że 20-latek kradł pieniądze robiąc fikcyjny zwrot towaru na porzucone paragony od początku roku. Zatrzymano go na koniec marca, co oznacza, że przez 3 miesiące brał pieniądze z kasy. Jak dużo?
Policja oszacowała straty spowodowane przez kasjera na 13 tys. zł. 20-latek z fikcyjnych zwrotów zrobił dodatkowe źródło dochodu. Średnio miesięcznie kradł 4300 zł. Mężczyzna usłyszał zarzut przywłaszczenia mienia, do którego się przyznał.
Za ten czyn grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Nieuczciwy kasjer obiecał zwrócić ukradzione na porzucone paragony pieniądze.












