Tegoroczne zbiory winogron zostały określone jako najbardziej nietypowe od lat. Z jednej strony winnice cieszą się doskonałą kondycją, a wiele regionów ze znanymi apelacjami prognozuje lepsze wyniki niż przed rokiem. Z drugiej - obawiają się, że część owoców nie będzie zebrana na czas i zostanie na krzakach przez brak chętnych do pracy.
Wcześniejsze winobranie. Brak pracowników
Cykl dojrzewania owoców przyspieszyły ekstremalne upały i winobranie, zwykle przypadające na koniec lata, zbiegło się w tym roku na południu Europy z sierpniowymi zbiorami owoców, m.in. jabłek, brzoskwiń i gruszek. W niektórych winnicach odbyło się w lipcu. To zaś uniemożliwiło znalezienie pracowników. Na przykład we Włoszech wakaty osiągnęły 30 tysięcy osób - informował Coldiretti, największe zrzeszenie producentów rolnych na Półwyspie Apenińskim.
Chętnych do zbierania winogron zabrakło też w Hiszpanii. Tam, wielu z tych, którzy zwykle angażują się do zbierania winogron, wciąż pracuje w hotelach czy letnich barach i restauracjach., otwiera się w nowym oknie "Tymczasowo zatrudnieni na lato zwykle podpisują umowy do końca sierpnia, aby we wrześniu móc uczestniczyć w winobraniu" - wyjaśnia w wywiadzie dla agencji Europa Press Manuel Alférez, przedstawiciel związku zawodowego rolników COAG.
Organizacje branżowe ostrzegają, że konsekwencją braku pracowników może być wzrost cen wina. Aby zachęcić do udziału w zbiorach, winnice muszą oferować wyższe stawki. Na przykład w słynącym z apelacji regionie Rioja winiarze płacą średnio o 12 proc. więcej. Pracownicy fizyczni zarabiają 9,36-10,50 euro brutto za godzinę, a operatorzy wózków widłowych czy kierownicy mogą liczyć na 11-14 euro. Przekłada się to na miesięczne zarobki sięgające 2000 euro brutto (8626 zł). We Francji podstawowe stawki są wyższe - wynoszą od 12,31 do 15,00 euro brutto za godzinę.
Nie tylko upały. Też brak kontynuatorów
Winnice mierzą się też z brakiem sukcesji pokoleniowej. Na przykład w Hiszpanii całkowitym jej brakiem jest zagrożonych 40 proc. winnic. "Aby ułatwić przekazanie ich zarządzania, w nadchodzących latach sektor musi włączyć co najmniej 22 tys. młodych ludzi" - informuje portal branżowy Interprofessional del Vino de Espana powołując się na Hiszpańską Międzybranżową Organizację Winiarską (OIVE).
Jeszcze gorsza sytuacja panuje we Francji, gdzie następcy nie znajduje co 2. winnica. Szacuje się, że przez problemy z sukcesją, tylko w ostatnich falach z tamtejszego rynku zniknęło ponad 1300 zarejestrowanych winiarzy. A do końca 2026 roku ma zostać wykarczowanych około 30 tys. hektarów winnic. Eksperci tłumaczą, że w prestiżowych apelacjach ceny plantacji są astronomiczne. "Młodych ludzi nie stać na wykupienie udziałów lub opłacenie podatków spadkowych" - uzasadnia magazyn biznesowy Fortune.
Przez tegoroczne upały winiarze zbiorą objętościowo mniej winogron. Owoce wystawione na działanie wysokich temperatur tracą na wadze, co przekłada się na mniejszą liczbę wyprodukowanych hektolitrów wina. W Kastylii-La Manchy, produkcja była o 20 proc. niższa niż szacowano. Problem dotyczy całej Południowej Europy.
Na przykład w Toskanii, aby zapobiec wysychaniu winogron, winiarze pozostawili w tym roku na krzewach liście, które chronią owoce przed słońcem. We Włoszech, ale też we Francji czy Hiszpanii, aby ustrzec się słońca, zbierano winogrona o świcie., otwiera się w nowym oknie W niektórych winnicach Katalonii, np. w Codorniu, zbiory odbywały się między 5.00 a 12.00.














