Ropa naftowa, wydobywana głównie ze złóż w rejonie zachodniej Syberii, jest siłą napędową rosyjskiej gospodarki. Wpływy z eksportu ropy stanowią ok. 25 proc. rosyjskiego budżetu.
Ukraińskie ataki dronowe. Spadek wydobycia ropy w Rosji
Spadek wydobycia znacząco uderzył w dochody drugiego co do wielkości eksportera na świecie, lecz te straty mogą zostać złagodzone przez wojnę z Iranem, która wywołała kryzys podaży i doprowadziła do wzrostu cen ropy. Minister finansów Rosji Anton Siłuanow powiedział w czwartek, że wysokie ceny paliwa pomogą Moskwie zmniejszyć deficyt budżetowy.
W ostatnich tygodniach Ukraina przeprowadziła falę ataków dronowych na największe zachodnie porty naftowe Rosji i rafinerie. Naloty doprowadziły do pożarów.
Moskwa utajniła dane dotyczące wydobycia ropy wkrótce po ataku na Ukrainę w 2022 roku, powołując się na kwestie bezpieczeństwa narodowego.
Rosyjska produkcja ropy naftowej osiągnęła szczyt pod koniec lat 80. XX wieku, ale z powodu braku inwestycji skurczyła się gwałtownie po upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku. W kolejnej dekadzie wzrosła, osiągając poradziecki szczyt tuż przed pandemią COVID-19.
Według źródeł i obliczeń Reutersa obecny spadek produkcji oznacza zmniejszenie wydobycia o 500-600 tys. baryłek dziennie w porównaniu z poziomami rosyjskiej produkcji z końca 2025 roku.
Według rosyjskich mediów Rosja zestrzeliła w marcu 11 211 ukraińskich dronów, prawie dwukrotnie więcej niż w lutym. Drony wielokrotnie atakowały główne rosyjskie porty eksportu ropy naftowej na zachodzie kraju. Ucierpiały porty w obwodzie leningradzkim i Primorsk nad Morzem Bałtyckim, a także port Noworosyjsk nad Morzem Czarnym.
Ataki objęły również rosyjskie rafinerie, a w ostatni weekend Ukraina zaatakowała również port Wysock nad Morzem Bałtyckim.
Eksport rosyjskiej ropy spadł również z powodu zamknięcia uszkodzonego przez rosyjski atak rurociągu Przyjaźń, którym płynęła ropa na Węgry i Słowację.
Duże uszkodzenia infrastruktury. Rosja może mieć trudności
Analitycy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) z siedzibą w Paryżu ocenili, że do końca roku Rosja będzie dostarczała o 120 tys. baryłek ropy dziennie mniej niż obecnie. Biorąc pod uwagę uszkodzenia infrastruktury portowej i energetycznej, Rosja może mieć w najbliższym czasie trudności ze zwiększeniem produkcji powyżej poziomów z początku pierwszego kwartału.
Według MAE rosyjska produkcja ropy wyniosła w marcu do 8,96 mln baryłek dziennie. Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) oszacowała ją na 9,167 mln.
W grudniu ub.r. agencja Bloomberg informowała, że wydobycie ropy naftowej w Rosji spadło do poziomu 9,326 mln baryłek dziennie i był to najniższy wynik od 18 miesięcy. Wydobycie w grudniu było o 100 tys. baryłek dziennie niższe niż miesiąc wcześniej.














