W czwartek na zamku w Alden Biesen w Belgii ma miejsce nieformalne spotkanie liderów państw UE poświęcone konkurencyjności unijnej gospodarki. Obecny jest również premier Węgier Victor Orban, który udzielił komentarza ws. unijnej pomocy dla Ukrainy.
Orban nie chce pomagać Ukrainie
"Nie wysyłajcie pieniędzy nikomu innemu, jeśli potrzebujecie ich dla swojej konkurencyjności, więc nie wysyłajcie pieniędzy na Ukrainę" - powiedział Orban reporterom, cytowany przez AFP.
To nie pierwszy raz, gdy węgierski premier krytykuje przekazanie wsparcia finansowego dla Ukrainy. Jak podkreśla agencja, to weto Orbana zablokowało rozmowy akcesyjne tego kraju do UE - wniosek o członkostwo złożono kilka dni po inwazji Rosji.
Miliardy euro na pomoc Ukrainie
AFP wylicza, że pod koniec 2025 r. państwa członkowskie UR przekazały Ukrainie około 177 miliardów euro (210 miliardów dolarów) w formie pomocy wojskowej, gospodarczej i politycznej od czasu inwazji w lutym 2022 r.
Ponadto blok zatwierdził pożyczkę w wysokości 90 miliardów euro, która ma zapewnić finansowanie Kijowowi w ciągu najbliższych dwóch lat.
Niemcy nie chcą prymu dla europejskiej produkcji
Tuż przed spotkaniem liderów premier Donald Tusk wziął udział w naradzie przywódców w węższym gronie, zorganizowanej przez szefów rządów Niemiec i Włoch.
Dyskusja w węższym gronie miała przygotować grunt pod rozmowę całej "27". Zorganizowano ją z inicjatywy kanclerza Niemiec Friedricha Merza oraz premierki Włoch Giorgi Meloni, którzy wspólnie zabiegają o "legislacyjną wstrzemięźliwość" UE.
Merz jest z kolei sceptyczny wobec wprowadzenia zasady "Kupuj europejskie", która miałaby dać pierwszeństwo europejskim producentom. Walczy o nią francuski prezydent Emmanuel Macron.
- Powinniśmy stosować europejskie zasady preferencji tylko w przypadku sektorów strategicznych o znaczeniu krytycznym i tylko w ostateczności - podkreślił kanclerz Niemiec.
"Jesteśmy silną potęgą gospodarczą"
Wśród tematów narady na zamku w Alden Biesen ma się znaleźć dokończenie unii energetycznej w odpowiedzi na wysokie ceny, stworzenie jednolitego rynku kapitału, faworyzowanie tego, co europejskie, deregulacja.
- Naszym wyraźnym priorytetem jest wzmocnienie wzrostu gospodarczego w Europie - powiedział przed rozpoczęciem spotkania jego gospodarz Antonio Costa.
- Jeśli chodzi o geopolitykę, to żeby być potęgą geopolityczną, trzeba być albo silną potęgą gospodarczą, albo silną potęgą militarną. Jesteśmy silną potęgą gospodarczą - powiedziała przed spotkaniem szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas.
Do unijnych liderów na zamku w Alden Biesen w czwartek dołączą dwaj byli premierzy Włoch: Mario Draghi oraz Enrico Letta jako autorzy raportów o stanie gospodarki UE. Draghi, prezentując swój raport we wrześniu 2024 r., ostrzegł Europę przed "powolną agonią" jej gospodarki. Według byłego szefa Europejskiego Banku Centralnego miałyby do tego doprowadzić m.in. wysokie koszty energii oraz pogłębiająca się przepaść inwestycyjna pomiędzy UE a Stanami Zjednoczonymi.















