"Deutsche Welle" powołuje się na prognozy niemieckich instytutów badań gospodarczych, z których wynika, że Niemcy mogą liczyć w tym roku na dwukrotnie mniejszy wzrost PKB, niż szacowano pół roku temu. Nie będzie to, jak wskazywano wówczas, 1,3 proc., ale jedynie 0,6 proc.
Inflacja w Niemczech może wzrosnąć
Eksperci wskazują, że przyczyn należy szukać w skutkach konfliktu na Bliskim Wschodzie.
"Wzrost cen energii związany z wojną w Iranie mocno uderza w ożywienie gospodarcze, ale jednocześnie ekspansywna polityka fiskalna wspiera gospodarkę krajową i zapobiega większemu załamaniu" - wskazał Timo Wollmershäuser, szef działu prognoz koniunkturalnych w monachijskim instytucie Ifo, cytowany przez dziennik.
Analitycy spodziewają się stagflacji. Inflacja bowiem, zgodnie z ich prognozami, ma wzrosnąć średnio do 2,8 proc., zaś w przyszłym - do 2,9 proc. Już w marcu stopa inflacji wzrosła 2,7 proc. wobec 1,9 proc. miesiąc wcześniej.
Ceny paliw są coraz wyższe
Pierwsze skutki zamknięcia cieśniny Ormuz już widać. W Niemczech kierowcy muszą się przygotować na kolejne podwyżki cen, zgodnie z nowymi przepisami, które pozwalają stacjom benzynowym raz dziennie podnosić stawki.
Zdaniem instytutów interwencje państwa mające na celu krótkoterminowe obniżki cen energii nie są dobrym rozwiązaniem. Ich zdaniem, jak wskazuje "DW", lepsze jest podjęcie "ukierunkowanych środków wyrównawczych o charakterze społecznym".
Drożej będzie również w sklepach - podwyżki cen gazu odbiją się na cenach żywności, produkcji i transportu. W parze idzie niepewność na rynku pracy - eksperci przewidują, że do poprawy sytuacji może dojść dopiero w przyszłym roku. Oznacza to, że Niemcy będą musieli jeszcze poczekać na ożywienie koniunktury.











