Globalny boom turystyczny stworzył środowisko dla oszustw, których celem są podróżni na całym świecie. Przestępstwa związane z wyjazdami nie ograniczają się już do fałszywych e-maili obiecujących darmowe wakacje. Cyberprzestępcy wykorzystują zaawansowaną technologię, skradzione dane rezerwacyjne i socjotechnikę, aby atakować turystów przed, w trakcie i po podróży.
Ostrzeżenia publikuje m.in. PCMag - jeden z największych i najbardziej renomowanych portali technologicznych na świecie. Pokazuje w nich, że strony internetowe generowane przez sztuczną inteligencję, fałszywe komunikaty linii lotniczych i fałszywe ogłoszenia wakacyjne stają się coraz trudniejsze do odróżnienia od legalnych ofert podróży. "Oszuści mogą pisać do Ciebie bezpośrednio na Twój adres e-mail, komunikator WhatsApp, a nawet wewnątrz oficjalnego czatu w aplikacji rezerwacyjnej" - ostrzegają eksperci portalu.
Więcej oszustw latem. Nastraszyć podróżnego
Oszustw związanych z podróżami przybywa w szczytowych okresach wakacyjnych. Podróżni wpadają w pułapki szybkiego dokonywania rezerwacji i korzystania z "ofert ograniczonych czasowo". Eksperci wskazują, że mechanizm oszustwa opiera się na wywarciu presji czasu i lęku przed utratą lotu czy noclegu. - Przestępcy opierają swoje działania na socjotechnikach. Są to techniki manipulacji, w których podszywają się pod autorytety, obiecują karę lub nagrodę. Grają na emocjach - wyjaśnia Karol Bojke, specjalista ds. strategicznej komunikacji cyberbezpieczeństwa w CSIRT NASK.
Coraz powszechniejsze staje się tzw. "przejmowanie rezerwacji". Za pomocą naruszeń bezpieczeństwa danych - często poprzez zainfekowanie złośliwym oprogramowaniem komputerów należących do linii lotniczych i hoteli - lub operacji phishingowych, oszuści uzyskują informacje o rezerwacjach. Następnie kontaktują się z podróżnymi, podszywając się pod przedstawicieli hoteli, linii lotniczych lub platform rezerwacyjnych. Znają ich prawdziwe dane: imię, nazwisko, nazwę hotelu, datę pobytu oraz cenę noclegu.
Innym przestępstwem, które często ożywa latem, są przejęcia przez cyberprzestępców skrzynek mailowych ośrodków, hoteli czy pensjonatów. - Przestępcy wysyłają z nich wiadomości do klientów. Nie budzą podejrzeń, bo znają daty i konkretne kwoty. Klient widzi, że dostał informację i wykonuje polecenia - wyjaśnia rozmówca Interii. Apeluje, aby wszelkich płatności dokonywać za pośrednictwem platformy, a nie strony przesłanej przez przestępcę podszywającego się pod noclegodawcę.
W kontekście platform pośredniczących dokonywanych jest kilka rodzajów przestępstw. Jednym z nich jest klasyczny phishing. - Mamy reklamę w mediach społecznościowych, która przekierowuje nas na stronę łudząco podobną np. do Bookingu, ale nieznacznie różniącą się adresem strony od oficjalnego - wskazuje Karol Bojke. Wyjaśnia, że często przestępcy wykupują domenę łudząco podobną do prawdziwej. - Tam oferują świetną zniżkę czy ostatni pokój w 5-gwiazdkowym hotelu - informuje.
Oszukać turystę. Udawać linie lotnicze albo hotel
Przestępcy regularnie tworzą strony internetowe, które do złudzenia przypominają legalne portale rezerwacyjne. Wieszają też fałszywe oferty w mediach społecznościowych. Zdarza się, że do ich powstania wykorzystują obrazy generowane przez sztuczną inteligencję. Dzięki nim powstają luksusowe obiekty noclegowe, które nie istnieją. - Kiedyś do oszustw wykorzystywano fotomontaże, których stworzenie wymagało wiedzy i umiejętności. Teraz reklamy, grafiki, treści czy zdjęcia mogą być generowane przez AI, co znacznie usprawnia "pracę" przestępców - wskazuje specjalista ds. strategicznej komunikacji cyberbezpieczeństwa w CSIRT NASK.
Szczególnie wyrafinowane stały się oszustwa lotnicze. Przestępcy zakładają fałszywe konta obsługi klienta z fałszywymi numerami telefonów. Za ich pośrednictwem nakłaniają podróżnych do udostępniania informacji o rezerwacjach i płatnościach. Przed fałszywymi działami obsługi klienta podszywającymi się pod przedstawicieli linii lotniczych w mediach społecznościowych ostrzegły niedawno linie lotnicze AirAsia.
We wszystkich typach wakacyjnych oszustw cel jest ten sam - wyłudzić dane osobiste i kart płatniczych. Zdarza się, że podróżni proszeni są o dopłacenie symbolicznej kwoty. Przestępcom nie chodzi jednak o sam przelew. - Kopiują formularze płatności z oficjalnych stron, które następnie podróżni wypełniają na fałszywych stronach internetowych podając dane kart - informuje ekspert NASK. Wyjaśnia, że jest to schemat oparty na wyłudzeniu danych, który zwykle kończy się kradzieżą pieniędzy z konta.
Cyberprzestępcy polują latem. Nastraszyć i wyłudzić
Potencjalne ofiary często otrzymują przekonujące wiadomości tekstowe, połączenia telefoniczne lub mailowe z prośbą o weryfikację informacji dotyczących płatności. Treści mogą też zawierać informacje o rzekomych problemach z rezerwacją, wymagających natychmiastowego działania oraz ostrzeżenia o "bezpowrotnym anulowaniu rezerwacji". Eksperci twierdzą, że niebezpieczeństwo jest duże, ponieważ podróżni są często zestresowani, nie znają lokalnego otoczenia i podejmują pochopne decyzje finansowe.
Celem działań oszustów jest podjęcie nieracjonalnej decyzji. - Polecam kilka głębokich wdechów i weryfikowanie każdej wiadomości, która nakłada presję. Jeżeli otrzymaliśmy mail od hotelu, to zadzwońmy tam, ale pod numer, który samodzielnie znajdziemy w sieci, a nie w mailu - zachęca ekspert CSIRT NASK. - Weryfikujmy informacje oddzielnymi kanałami - prosi rozmówca Interii. Apeluje też o zgłaszanie wszelkich podejrzanych treści napotkanych w internecie do zespołu CERT Polska. Przypomina, że są na to trzy sposoby: strona incydent.cert.pl, aplikacja mObywatel (zawarta w niej usługa "Bezpiecznie w sieci") oraz darmowy numer telefonu 8080, gdzie można przesyłać podejrzane wiadomości SMS.













