O kosztach związanych z tygodniową wizytą duszpasterską papieża Leona XIV w Hiszpanii poinformował zastępca koordynatora generalnego wizyty i wicesekretarz ds. ekonomicznych Konferencji Episkopatu Hiszpanii (CEE) Fernando Giménez Barriocanal. W ocenie CEE, wyniosą one 25 mln euro.
Papież w Hiszpanii. Episkopat o finansach
Wyjaśnił, że prawie połowa tej kwoty (45 proc.) pochodzi z darowizn 48 firm i fundacji, m.in. Banku Santander, Orange, AC Hotels i globalnej firmy doradczej Deloitte. Episkopat zaznacza, że niektórzy darczyńcy korporacyjni zdecydowali się na anonimowość. Średnia darowizna wyniosła 200 tys. euro. "Niektóre z nich mają charakter rzeczowy, np. sprzęt telekomunikacyjny czy oprogramowanie" - wyjaśnia CEE.
Kolejne 30 proc. kosztów zostanie sfinansowane ze środków Konferencji Episkopatu i czterech diecezji, które będą gościć papieża, a 5 proc. to indywidualne darowizny. Pozostałe 20 proc. pieniędzy pochodzić ma z kas publicznych Katalonii i Wysp Kanaryjskich, które odwiedzi Leon XIV. Madryt, gdzie rozpoczyna się pielgrzymka, nie przewiduje wkładów finansowych a jedynie wsparcie logistyczne i infrastrukturalne.
Szczegółową ocenę wpływu ekonomicznego wizyty na hiszpańską gospodarkę przeprowadzi po jej zakończeniu EY - dawniej Ernst & Young - jedna z największych firm doradczych i konsultingowych na świecie. Z jej prognoz wynika, że przekroczy on 150 milionów euro - poinformował Episkopat. Wyjaśnił, że EY dokonała estymacji biorąc pod uwagę spodziewany napływ wiernych i inne wizyty papieży. Ostatnia miała miejsce w 2011 r., za pontyfikatu Benedykta XVI.
Do podobnych wniosków doszła ObservaTUR - hiszpańska platforma monitorująca i badająca turystykę wyjazdową. Z jej obliczeń wynika, że całkowity wpływ ekonomiczny wizyty papieża może wynieść w Hiszpanii od 90 do 125 milionów euro. A zajmująca się analizą danych turystycznych Data Appeal Mabrian wyraziła przekonanie, że tylko w Madrycie, w trzydniowych wydarzeniach weźmie udział około 1,8 mln osób. W sumie miasto ma zyskać na ich pobycie około 73,8 mln euro.
W stolicy Hiszpanii największą część wydatków - 78 proc. i ponad 57 mln euro - stanowić mają usługi gastronomiczne. Wydatki na transport wyniosą 12 mln euro, a na zakwaterowanie - 4,5 mln euro. O około 5 proc. wzrosły tam ceny hoteli. Nocleg podczas wizyty papieskiej kosztuje średnio 298 euro (1265 zł) - wynika z analizy cen w internetowych biurach podróży. Średnie wskaźniki obłożenia wyniosą około 82 proc. Podobne dane przekazały hotele w Barcelonie, gdzie papież uda się za trzy dni.
Papież chce ruszyć sumienia. I przestrzec przed AI
Podróż Leona XIV do Hiszpanii jest jego pierwszą wizytą w dużym, zachodnim kraju od czasu jego wyboru w maju 2025 r. W opinii analityków, papież będzie apelował o odbudowę moralnego kompasu w obliczu wyzwań takich jak rewolucja technologiczna spowodowana sztuczną inteligencję (AI), geopolityczne konflikty i nasilenie fal migracyjnych.
Hiszpania jest głównym krajem wjazdu nielegalnych imigrantów do Europy. Jeszcze przed przyjazdem, papież zwrócił się do rządów z prośbą o większą hojność i godne traktowanie przy przyjmowaniu migrantów. Leon XIV spełni życzenie jego poprzednika i uda się na Wyspy Kanaryjskie. Jego pragnieniem jest przekształcenie Arguineguín na Gran Canarii, gdzie często docierają nielegalni imigranci, z "portu wstydu", w "port nadziei". Papież odwiedzi m.in. ośrodek zatrzymań dla nielegalnych imigrantów na Teneryfie, gdzie przebywają 753 osoby.
Przed rokiem, z dniu intronizacji, papież poinformował, że najważniejszym tematem jego pontyfikatu będzie sztuczna inteligencja. Niedawno zwrócił uwagę, że za obecną rewolucją technologiczną stoi bardzo mała grupa ludzi i firm. Przed wypowiedzeniem tych słów rozmawiał z Christopherem Olahem, współzałożycielem Anthropic, największego konkurenta OpenAI, który w ten piątek wezwał do wstrzymania prac nad rozwojem AI. Według agencji EFE, papież nawoływać ma w Hiszpanii do usunięcia AI z rywalizacji militarnej, ekonomicznej i poznawczej. Zażąda też by w erze cyfrowej chroniona była godność i wartość ludzkiej pracy.













