Minister funduszy i polityki regionalnej i liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w programie "Bez Uników" Programu Trzeciego Polskiego Radia, przypomniała o złożonej w Sejmie ustawie Polski 2050 dotyczącej podwyżki drugiego progu podatkowego z 120 tys. do 140 tys. zł.
"Sprawa jest realna, że system podatkowy jest dramatycznie niesprawiedliwy i krzywdzi ludzi, którzy zarabiają średnio. Nauczyciel wziął dodatkowe godziny i wpadł w drugi próg podatkowy, mając średnią pensję płaci 32 proc. i te godziny mu się zjadają. Równocześnie lekarz milioner płaci 14 proc. Nauczyciel to widzi i szlag ludzi trafia. Zlikwidujemy raje podatkowe" - mówiła Pełczyńska-Nałęcz nawiązując do sytuacji dr Dawida Kacprzyka, który rozliczał się ryczałtem 14 proc. osiągając roczny dochód 1,6 mln zł.
Pełczyńska-Nałęcz uważa, że w budżecie jest przestrzeń na podwyżkę drugiego progu podatkowego
Obecnie w polskim prawie kwota wolna od podatku wynosi 30 tys. zł; do 120 tys. zł obowiązuje podatek dochodowy wysokości 12 proc. Od nadwyżki od 120 tys. stawka podatkowa wynosi 32 proc.
Na początku czerwca minister finansów Andrzej Domański mówił w TVN24, że Pełczyńska-Nałęcz nie przyszła bezpośrednio do niego z propozycją podwyższenia progu podatkowego, a dowiedział się o niej z mediów społecznościowych. Dodał, że według analiz ta propozycja oznaczałaby ubytek dochodów budżetu na poziomie 11 mld zł. Minister funduszy i polityki regionalnej uważa jednak, że koszty reformy byłyby niższe.
"Koalicja Obywatelska przed wyborami obiecała podniesienie kwoty wolnej od podatku [z 30 tys. do 60 tys. - dop. red.], to jest koszt 60 mld zł. To są kolosalne pieniądze. A tutaj w zależności od wyliczeń 7-8 mld" - powiedziała Pełczyńska-Nałęcz w Polskim Radiu.
Pełczyńska-Nałęcz: milionerzy płacą mniejsze podatki od najbiedniejszych
Minister funduszy i polityki regionalnej stwierdziła także, że należy "zlikwidować raje podatkowe" w Polsce, takie jak np. ryczałt. Jej zdaniem milionerzy płacą obecnie w Polsce mniej od najbiedniejszych.
"Dzisiaj największą niesprawiedliwością nie jest to, że ludzie płacą 12 proc. w pierwszym progu, a że średnio zarabiający płacą podatki jak milionerzy. Milionerzy płacą podatki mniejsze od najbiedniejszych, bo siedzą w rajach podatkowych, albo fundacjach rodzinnych nie płacą nic, albo na ryczałcie płacą, 8,12, lub 14 procent podatku. Zamknijmy ryczałtowy raj podatkowy wprowadzony przez Morawieckiego i podwyższmy próg, który wjeżdża w średnio zarabiających" - apelowała Pełczyńska-Nałęcz.
Jak dodała, "nie może być tak, że lekarz na kontrakcie płaci 14 proc. podatku, a na etacie 32 proc." nawiązując jeszcze raz do sytuacji dr Kacprzyka i sytuacji lekarzy kontraktowych.











