W skrócie
- Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaproponowała ministrowi finansów podwyżkę drugiego progu podatkowego z 120 tys. zł do 140 tys. zł.
- Pakiet zmian obejmuje także m.in. podatek cyfrowy, modyfikację ryczałtu, wyższą akcyzę na alkohol oraz potencjalne zwiększenie podatku od banków.
- Minister Andrzej Domański nie złożył deklaracji w sprawie progów podatkowych, podkreślając, że decyzje o zmianach będą podejmowane wspólnie przez koalicję rządzącą.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Przed weekendem Polska Agencja Prasowa podała informacje, że w poniedziałek 13 lipca odbędzie się spotkanie minister funduszy i polityki regionalnej oraz liderki Polski 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Pełczyńska-Nałęcz w rozmowie z "Wirtualną Polską" potwierdziła, że spotkała się z szefem resortu finansów i zdradziła szczegóły swojej propozycji dotyczącej podniesienia drugiego progu podatkowego. Wcześniej było wiadomo, że liderka Polski 2050 będzie proponować podwyżkę drugiego progu podatkowego z 120 tys. zł do 140 tys. zł. Jej zdaniem brak jego podniesienia byłoby "największym błędem politycznym, jakiego mogłaby się dopuścić koalicja".
Pełczyńska-Nałęcz przedstawiła ministrowi finansów pakiet zmian podatkowych. Może oberwać się bankom
Pełczyńska-Nałęcz przekazała, że przedstawiła ministrowi Domańskiemu propozycje, aby podwyższyć drugi próg podatkowy, zmodyfikować ryczałt, wprowadzić podatek cyfrowy, a także podwyższyć akcyzę i przekazać z niej środki na NFZ. Zaproponowała także zwiększenie podatku od banków i dodała, że "pieniądze na podwyższenie drugiego progu trzeba skądś brać".
Minister funduszy przyznała w rozmowie z WP, że do pomysłu opodatkowania banków przekonały ją wysokie zyski sektora. Jej zdaniem gdyby przyjęto wcześniej podatek od nadzwyczajnych zysków banków, to teraz nie trzeba byłoby podwyższać podatku, ale biorąc pod uwagę zmiany bankowego CIT, to będzie potrzebna korekta. Jak dodała, nie powinno się to odbić na klientach.
Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła, że minister dokona przeliczenia ew. podwyżki podatku dla banków. Jak dodała, resort finansów przygotowuje się do podwyżki akcyzy na alkohol oraz przeznaczenie środków na NFZ.
Domański nic nie obiecał w kwestii drugiego progu podatkowego. Zdaniem Pełczyńskiej-Nałęcz może to być kosztowny błąd
Liderka Polski 2050 twierdzi, że brak podniesienia drugiego progu podatkowego, będzie "największym błędem politycznym, jakiego mogła się dopuścić koalicja". Dodała, że Domański nie zadeklarował się w sprawie zmian w progach podatkowych, bo decyzję w tej sprawie podejmuje cała koalicja.
Zobacz również:
"Bo to decyzja polityczna [...] Czyli to jest dokładnie to, co ja cały czas wszędzie mówię, że to decyzje koalicyjne" - powiedziała WP Pełczyńska-Nałęcz.
Obecnie kwota wolna od podatku wynosi 30 tys. zł rocznie, do tej kwoty nie obowiązuje podatek dochodowy. Powyżej tej sumy, ale do 120 tys. zł (drugi próg) płacimy 12 proc. podatku dochodowego, a od nadwyżki od drugiego progu 32 proc. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz proponuje podwyżkę progu podatkowego m.in. ze względu na rosnące płace.
"Coraz więcej średnio zarabiających wpada w drugi próg podatkowy. Oni nawet nie wpadają w drugi próg, to ten drugi próg wpada w nich, dlatego że im ze względu na inflację rosną zarobki ilościowo, a próg stoi i ktoś średnio zarabiający płacił 12 proc., a tu nagle zaczyna wpadać w 32 proc." - mówiła w ubiegłym tygodniu w TOK FM minister funduszy.












