"To miejsce [fabryka Rafako w Raciborzu - red.] ma stać się nowym centrum produkcyjnym - z rosnącym potencjałem, nowymi miejscami pracy i wsparciem kluczowych programów dla bezpieczeństwa" - powiedział przed konferencją prasową prezes zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz.
Dawna fabryka Rafako będzie produkować podwozia dla wojskowych Jelczy. PGZ podpisało umowę
Jak wyjaśnił, od kilku miesięcy trwają prace nad nowym projektem rozwojowym dla spółek Jelcz i Rosomak, polegającym na zagospodarowaniu hal i biur w Raciborzu, należących do będącej w upadłości spółki Rafako (której aktywa przejmuje obecnie RFK). W związku z tym 30 kwietnia w Raciborzu PGZ podpisała dwa dokumenty.
Pierwszy to porozumienie dzierżawy zorganizowanej części przedsiębiorstwa Rafako w upadłości od jego syndyka. Jak wyjaśniał przed podpisaniem umowy Leszkiewicz, dotyczy ona całego obszaru fabryki w Raciborzu wraz z prawem pierwokupu, w celu przygotowania swoich inwestycji i jak najszybszego zwiększenia produkcji. Transakcja ma pozwolić na zachowanie obecnych miejsc pracy oraz stworzyć nowe. W fabryce będą produkowane podwozia do Jelczy wykorzystywanych w programach obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej takich jak Wisła, Narew czy Pilica Plus.
Z planu wynika, że pierwsza hala dawnego Rafako będzie wykorzystywana przez siemianowickiego Rosomaka do produkcji korpusów pojazdów opancerzonych. Z trzech kolejnych korzystać będzie Jelcz. Ostatnia hala będzie wydzierżawiona konsorcjum San, a po zakończeniu dzierżawy wykorzystywana do innych projektów specjalnych.
"Więcej Jelczy, sprawniej produkować Rosomaki, rozwijać się i być podstawowym dostawcą sprzętu dla polskiego wojska - to zadanie przed PGZ. Uznaliśmy wspólnie, że wykorzystanie narzędzia w postaci aktywów w Raciborzu będzie jednym z istotnych elementów naszego rozwoju i budowy mocnej pozycji w polskim przemyśle obronnym" - wyjaśnił prezes PGZ.
PGZ przejmie dawną fabrykę Rafako
Drugi dokument to list intencyjny dotyczący nawiązania bliskiej współpracy ze spółką RFK, założoną m.in. przez Agencję Rozwoju Przemysłu i Polimex Mostostal, żeby na bazie tej spółki budować kolejne miejsca pracy i nowe zespoły, które w krótkim czasie będą mogły zacząć montaż elementów niezbędnych dla Jelcza. Docelowo Jelcz ma przejąć RFK.
"Z każdym miesiącem będzie rosło zatrudnienie, będą rosły zlecenia i będzie rósł potencjał Jelcza, potencjał Polskiej Grupy Zbrojeniowej dla poprawy naszego bezpieczeństwa, dla rozwoju przemysłu i tego miejsca, ale także dla korzyści biznesowych PGZ" - mówił Leszkiewicz.
Jak zaznacza Leszkiewicz, plan zakłada aby do końca 2026 roku kupić od syndyka Rafako w upadłości infrastrukturę fabryki i zmontować pierwszych kilkadziesiąt Jelczy. Obecnie w jednej z hal już trwa spawanie ram do ciężarówek.
Państwo ratuje upadające Rafako. Producent kotłów przestawi się na zbrojeniówkę
Spółka RFK została powołana przez ARP, Towarzystwo Finansowe Silesia i Polimex Mostostal w celu przejęcia aktywów upadającej spółki Rafako. Istniejące od 1949 Rafako S.A. zajmowało się produkcją kotłów oraz było wykonawcą bloków energetycznych opalanych paliwami kopalnymi (bloki Rafako znajdują się np. w elektrowni w Bełchatowie, czy w Jaworznie). Według szacunków ponad 80 proc. kotłów w energetyce zawodowej zostało wyprodukowanych przez Rafako.
W 2024 roku zarząd spółki złożył do Sądu Rejonowego w Gliwicach wniosek o upadłość. W 2025 roku premier Donald Tusk zapowiedział interwencję państwa i ratowanie spółki, m.in. poprzez włączenie jej w produkcję zbrojeniową.











