Jak pisaliśmy w Interii Biznes premier Donald Tusk zapowiedział, że Polska może przystąpić do koalicji obrony antybalistycznej z Ukrainą. Podał warunek - jeśli ze strony polskich firm gotowa będzie oferta przemysłowa. Wyjaśnił, że koalicja ta ma charakter przemysłowy, a polskie przedsiębiorstwa "analizują swoje możliwości".
Polska stawia na obronność
Nowe informacje w tej sprawie przekazał minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Na antenie RMF FM powiedział, że "zmieniają się warunki, okoliczności" i zakłada, że "furtka się otwiera" jeśli chodzi o przystąpienie Polskiej Grupy Zbrojeniowej do koalicji.
"Budujemy szeroki front. Nie ma żadnej wątpliwości, że bezpieczeństwo państwa jest jest kluczowym. (...) Czekamy na ostateczne decyzje. My się koncentrujemy przede wszystkim na programie SAFE, na tym, żeby dowieźć wszystkie umowy, które są podpisywane (...) PGZ jest gigantycznym holdingiem. To jest ponad 60 spółek (...) wymaga bardzo ścisłego, poważnego i detalicznego nadzoru, dlatego że odpowiedzialność, którą dźwiga na sobie jest ogromna. To jest odpowiedzialność za bezpieczeństwo państwa. za realizację wielkich inwestycji bezprecedensowych w naszej historii" - ocenił.
Przyznał, że nigdy wcześniej Polska nie miała tak dużych nakładów na obronność.
"Jeżeli mieliśmy decyzje, które były podejmowane chociażby przez naszych poprzedników, to one w dużej części zaspokajały zewnętrznych dostawców, a nie polski przemysł zbrojeniowy, który dopiero teraz ma szansę zbudować swoje kompetencje i swoją pozycję nie tylko w Polsce, ale na rynku międzynarodowym" - wskazał.
PGZ trafi na giełdę?
Minister został zapytany o ewentualną prywatyzację PGZ.
"Jeżeli mówimy o prywatyzacji, to zawsze mam na myśli w tych w przypadku tych dużych podmiotów upublicznienie, czyli IPO - wprowadzenie spółki na giełdę. To nie jest forma prywatyzacji, że pozbywamy się spółki, sprzedajemy ją i zapominamy" - powiedział.
Nie potwierdził jednocześnie, że PGZ trafi na giełdę.
"To jest decyzja zbyt poważna, żebym ja w tej chwili mógł jakoś jednoznacznie się w tym temacie powiedzieć. Ja mówię tylko o mojej filozofii - uważam, że jest potencjał w niektórych podmiotach, żeby zadebiutować na giełdzie. Może być to robione w sposób kontrolowany. Wszystkie strategiczne spółki czy banki, czy spółki energetyczne są notowane na giełdzie" - zauważył.
Jednocześnie cenił, że "są obszary w gospodarce i również są podmioty, w których państwo musi zachować kontrolę ze względu na bezpieczeństwo".












