W skrócie
- Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało kongres gospodarczy, na którym przedstawiono propozycje zmian mających na celu "uzdrowienie finansów publicznych".
- Prof. Mariusz Andrzejewski zaproponował jednorazową amortyzację inwestycji, powrót do starych zasad składki zdrowotnej oraz automatyczną waloryzację progów podatkowych.
- Daniel Obajtek postuluje konsolidację spółek skarbu państwa, działanie sektora węglowego (elektrownie i kopalnie) w jednej agencji oraz dążenie do obniżki cen energii o około 30 procent.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Przemysław Czarnek przemawiając podczas sobotniego kongresu zwrócił uwagę na gwałtownie rosnący dług publiczny w ostatnich trzech latach (rządy Donalda Tuska) i wysoki deficyt budżetowy. Andrzeja Domańskiego Przemysław Czarnek z polityczną swadą nazwał "bez wątpienia najgorszym ministrem finansów".
PiS chce naprawiać finanse publiczne. Obajtek i Andrzejewski -nowa ekipa PiS ds. gospodarki i finansów
Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało w sobotę partyjną "gospodarczą" konwencję programową, podczas której zaprezentowano pomysły na "naprawienie sytuacji w finansach publicznych". Poza prezesem Jarosławem Kaczyńskim w wydarzeniu wzięli udział m.in. kandydat na urząd premiera Przemysław Czarnek, Daniel Obajtek i prof. Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie Mariusz Andrzejewski (ekonomista był przed laty podsekretarzem stanu w resorcie finansów w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza - 2005-2006).
Przed rozłamem w partii to Mateusz Morawiecki był twarzą polityki gospodarczej PiS (Morawiecki poświęcił się tworzeniu projektu "Rozwój Plus"). Teraz z wypowiedzi członków Prawa i Sprawiedliwości można wysnuć wniosek, że poza Przemysławem Czarnkiem gospodarcze plany PiS firmować będą m.in. europoseł Daniel Obajtek i wspomniany Mariusz Andrzejewski, doktor habilitowany nauk ekonomicznych, profesor UEK.
- Bardzo dziękuję za możliwość przedstawienia naszych propozycji gospodarczych - powiedział prof. Mariusz Andrzejewski podkreślając, że propozycje są "nasze", bowiem powstały także w wyniku rozmów z przedsiębiorcami oraz polskimi rodzinami. Dodał nieco tajemniczo, że jedna z prezentowanych propozycji będzie rewolucyjna.
Z kolei Daniel Obajtek, podczas sobotniego wystąpienia zaapelował, aby polska gospodarka działała tak jak dobrze zarządzane przedsiębiorstwo (Daniel Obajtek nawiązał rzecz jasna do zarządzanego dawniej przez niego Orlenu).
- Trzeba wciąż prowadzić proces łączenia spółek skarbu państwa - zaproponował Daniel Obajtek i wyjaśnił, że nie chodzi tylko o energetykę, ale np. kolej czy sektor bankowo-ubezpieczeniowy. Podkreślił, że szansą na ratunek dla polskiej branży nawozowej jest udział Orlenu w konsolidacji nawozowej branży.
Były prezes Orlenu zasugerował także, że zmieniona powinna zostać ustawa o zamówieniach publicznych, aby polskie firmy chętniej inwestowały w gospodarkę.
Daniel Obajtek: Nie będziemy mieć silnej gospodarki, jeżeli nie będziemy mieć taniej energii
- Zgadzam się, że należy odejść od ETS-u, ale nie da się tego zrobić z dnia na dzień - to są konkretne zobowiązania finansowe - powiedział Daniel Obajtek. Zaproponował, aby świadectwa ETS "zamienić na inwestycje". Były prezes Orlenu podkreślił, że aktualna jest potrzeba obniżenia ceny energii o proponowane wcześniej m.in. przez prezydenta Nawrockiego ok. 30 proc.
Daniel Obajtek zaapelował także, aby w jednej agencji (nie spółce, lecz właśnie agencji) zgromadzić aktywa węglowe (elektrownie węglowe i kopalnie). To miałoby uchronić ten sektor przed - jak powiedział były prezes Orlenu - ideologicznymi atakami przeciwników energii z węgla.
Prof. Mariusz Andrzejewski ekspertem PiS w budowaniu programu gospodarczego
Mariusz Andrzejewski diagnozując obecną sytuację gospodarczą pochwalił dynamikę wzrostu PKB oraz politykę Narodowego Banku Polskiego (utrzymywanie relacji kursowych). - Obecny rząd powinien dziękować prof. Glapińskiemu za bardzo dobrą politykę pieniężną - mówił nowy ekspert gospodarczy PiS. Mariusz Andrzejewski docenił także niski poziom bezrobocia w kraju, choć zwrócił uwagę, że coraz trudniej znaleźć dobre zajęcie np. w korporacjach (choćby w Krakowie).
Prof. Andrzejewski jako największą bolączkę polskiej gospodarki i polskich finansów wskazał poziom długu publicznego (niebezpieczeństwo przekroczenia poziomu 55-proc. relacji dług/PKB). Dla Mariusza Andrzejewskiego problemem jest także droga obsługa długu.
Gospodarczy ekspert PiS podkreślił także, że bardzo niekorzystny dla Polski jest system ETS, który znacznie obniża konkurencyjność naszych przedsiębiorstw. - Polski przemysł energochłonny powinien korzystać z dopłat do kosztów zakupu energii - zasugerował.
Mariusz Andrzejewski o szarej strefie: Powrót do poprzedniego sposobu naliczania składki zdrowotnej
- Chcemy zaproponować, aby w naliczaniu dla małych przedsiębiorców składki zdrowotnej powrócić do starych zasad sprzed 2022 roku, między innymi zmiany progów decydujących o wysokości składki - zaproponował Mariusz Andrzejewski. Ma to być sposobem na zachęcenie wielu małych biznesów do wyjścia z szarej strefy. Koszt takiej zmiany dla budżetu miałby przekroczyć kilku mld zł.
Kolejną zmianą dla przedsiębiorców (określaną przez prof. Andrzejewskiego "rewolucyjną") ma być jednorazowa (dla wszystkich) amortyzacja od wydatków inwestycyjnych (w roku, w którym zostały wydatki cały wydatek jest kosztem uzyskania przychodów). Tak zmiana, zdaniem ekonomisty, byłaby szczególnie korzystna dla przedsiębiorców, zwłaszcza takich, którzy np. kupują pojazdy w leasingu. - Taka zmiana zwiększy rozwój gospodarczy - podsumował Mariusz Andrzejewski. Kolejną zmianą proponowaną przez Mariusza Andrzejewskiego jest przywrócenie tzw. karty podatkowej. Ma to ograniczyć szarą strefę.
Mariusz Andrzejewski zwrócił także, że wprowadzenie KSEf-u powiększyło szarą strefę. Ekonomista zaproponował czasowe zawieszenie KSEF-u (system elektronicznych faktur) dla małych podmiotów.
Koszty proponowanych zmian dla budżetu prof. Andrzejewski wylicza na ok. 50 mld zł (największe koszty przyniosłaby wspomniana "jednorazowa" amortyzacja).
Mariusz Andrzejewski: Automatyczna waloryzacja progów podatkowych
Istotną zmianą zaproponowaną przez gospodarczego eksperta PiS jest sugestia wprowadzenia zasady corocznej, automatycznej waloryzacji progów podatkowych. Wskaźnikiem wzrostu byłaby inflacja. Równocześnie waloryzowane byłyby progi dochodowe dla świadczeń socjalnych.
Mariusz Andrzejewski pochylił się też nad gorącym tematem płac - przede wszystkim płac nauczycielskich. Zaproponował, aby zwiększyć nauczycielskie pensum z 18 do 22 godzin, które przyniosłoby też finalnie podwyżkę wynagrodzeń.
Inną propozycją wspierającego PiS "profesora z Krakowa" jest wsparcie dla gim dla budownictwa komunalnego (budowa mieszkań z prawem dojścia do własności).
Daniel Obajtek nową "twarzą" polityki gospodarczej PiS?
Szczególnie mocno w ostatnich dniach podkreślano nową rolę Daniela Obajtka, byłego prezesa Orlenu. W przygotowaniach do przyszłorocznych wyborów europoseł ma zajmować się kwestiami energetyki, mieszkalnictwa, podatków. Nie zabrakło przy tym komentarzy, że Obajtek decyzją władz PiS "wchodzi w buty Morawieckiego", po rozłamie w partii.
Warto przypomnieć, ze Daniel Obajtek - jako były prezes Orlenu - wciąż jest związany z postępowaniami toczącymi się w sprawach kontraktów paliwowej spółki. Chodzi np. o transakcję szwajcarskiej spółki zależnej Orlenu - Orlen Trading Switzerland - przedpłaty na zakup wenezuelskiej ropy, która w części nie została dostarczona.
PiS atakuje politykę gospodarczą rządu. Chcą odwołania Andrzeja Domańskiego
Dodajmy, że w piątek wiceszef PiS Przemysław Czarnek zapowiedział, że klub PiS złoży w Sejmie wniosek o wotum nieufności dla ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. Zdaniem Czarnka obecny stan finansów publicznych powoduje "kryzys na wszystkich możliwych płaszczyznach".
- Wiemy, że ten rząd go broni, ale chcemy wykazać skrajną niekompetencję i brak odpowiedzialności za decyzje w sprawie gospodarki - argumentował wiceszef PiS.
Zdaniem Czarnka na 2027 r. zaplanowano "rekordowy deficyt budżetowy". Jako powód na odwołanie Domańskiego poseł PiS wymienił m.in. "kryzys na wszystkich możliwych płaszczyznach, w tym w rolnictwie", który - jak ocenił - jest powodowany przez stan finansów publicznych.












