W skrócie
- PKO BP obniżył prognozę wzrostu PKB w 2026 roku z 3,7 proc. do 3,5 proc. ze względu na mroźny początek roku oraz szok w cenach ropy i gazu.
- Ekonomiści prognozują wzrost inflacji w 2026 roku, ale dzięki działaniom rządu utrzyma się ona w dopuszczalnym przedziale odchyleń od celu NBP.
- Oczekiwany deficyt sektora finansów publicznych w 2026 roku wynosi 6,5 proc. PKB, a dług publiczny ma wzrosnąć do blisko 66 proc. PKB.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
"Wzrost globalnej niepewności oraz zaburzenia łańcuchów dostaw znów zaciemniają gospodarcze perspektywy. Dodatkowo silne mrozy na początku roku przejściowo obniżyły aktywność w sektorze produkcyjnym" - napisali ekonomiści PKO BP w poniedziałkowym raporcie.
Ekonomiści z PKO BP obniżyli prognozę wzrostu PKB w 2026 roku
Jak ocenili, w związku z tymi czynnikami dynamika PKB może zostać obniżona w 1 kw. 2026 do ok. 3 proc. r/r. "Biorąc to od uwagę oraz uwzględniając szok w cenach ropy i gazu obniżyliśmy prognozę wzrostu PKB w 2026 do 3,5 proc. z 3,7 proc." - czytamy.
Ekonomiści dodają, że najmniej wrażliwy na skutki szoku jest rynek pracy, a tempo wzrostu płac wyniesie ok. 6 proc. w ujęciu rocznym. Ich zdaniem nie istnieją przesłanki do presji płacowej w reakcji na wyższą inflację, ponieważ taką możliwość "ogranicza niemrawy popyt na pracę, utrzymujący zatrudnienie i stopę bezrobocia na relatywnie stabilnym poziomie".
Prognoza PKO BP dot. inflacji
"Główny kanał oddziaływania szoku naftowego na gospodarkę to inflacja. Wejście w życie działań ograniczających ceny paliw redukuje skalę rewizji w górę prognozy inflacji o ok. 0,5pp. Dzięki temu inflacja powinna utrzymać się w przedziale dopuszczalnych odchyleń od celu NBP, chociaż bilans czynników ryzyka jest wyraźnie przechylony w górę" - napisali ekonomiści PKO BP.
W komunikacie zauważono również, że pogorszenie perspektyw inflacji przekreśla szanse na kontynuację obniżek stóp procentowych NBP. "Osłonowe działania rządu (CPN) redukują jednak ryzyko, że potrzebne będą podwyżki stóp. Bazowy scenariusz to stabilizacja stopy referencyjnej NBP na poziomie 3,75 proc. co najmniej przez rok" - czytamy.
Zdaniem ekonomistów wzrost cen importowanych przez Polskę surowców pogłębi deficyt handlowy i deficyt całego rachunku obrotów bieżących do blisko 2 proc. PKB.
"Kondycja finansów publicznych, nadwyrężona serią wcześniejszych szoków, pozostawia coraz mniej miejsca do przeciwdziałania nowym uderzeniom w gospodarkę. Koszt zapowiedzianych działań neutralizuje nieco lepsze wykonanie 2025 i potencjalny krótkoterminowy pozytywny wpływ wyższej inflacji. W efekcie nadal prognozujemy deficyt w 2026 na poziomie 6,5 proc. PKB i znaczny przyrost długu publicznego, do blisko 66 proc. PKB" - oceniają.











