- Jeśli chodzi o finansowanie jesteśmy niezwykle dumni. Mamy 13-procentową dynamikę kredytów i jako jedyny bank na rynku mamy dwucyfrowy wzrost finansowania we wszystkich głównych obszarach biznesu - powiedział na konferencji prasowej poświęconej prezentacji wyników banku za I kwartał prezes Szymon Midera.
- Po raz pierwszy, na co czekaliśmy od wielu kwartałów, także w obszarze biznesu korporacyjnego - dodał.
Portfel kredytowy ogółem w PKO BP wzrósł na koniec I kwartału w porównaniu z I kwartałem sprzed roku do 338 mld zł, czyli o 12,7 proc. Saldo kredytów konsumpcyjnych zwiększyło się o 20,5 proc., kredytów hipotecznych - o 12,6 proc., a korporacyjnych - o 12,1 proc. rok do roku. Saldo kredytów dla małych firm (zaliczanych przez PKO BP do kredytów detalicznych) zwiększyło się rok do roku o 9 proc.
PKO BP rozdaje karty na rynku kredytów mieszkaniowych. Sprzedaż tego finansowania w banku wzrosła, licząc rok do roku o 4,8 mld zł, czyli o 82,9 proc. Dało to PKO BP wzrost udziału w rynku hipotek o 1 punkt proc. do 27,1 proc. PKO BP nie narzeka na to, że klienci, którzy zaciągnęli kredyty przy znacznie wyższych stopach procentowych, idą do innych banków po refinansowanie.
- W portfelu hipotecznym przekraczamy 27 proc. rynku, a nasza sprzedaż to 30 proc. nowej sprzedaży - powiedział Szymon Midera.
- Wiele banków nie jest wstanie obronić swojego portfela, my jesteśmy bankiem, który to potrafi - dodał wiceprezes Tomasz Pol.
Nowa sprzedaż kredytów konsumpcyjnych w PKO BP wzrosła w porównaniu z I kwartałem zeszłego roku o 5,8 proc. Bank zwiększył swoje udziały rynkowe o 1,5 punktu proc. do 21,4 proc. Finansowanie klientów korporacyjnych zwiększyło się o 11 proc., dając PKO BP na koniec I kwartału udział w rynku 17 proc., lekko wyższy niż rok wcześniej. Depozyty klientów detalicznych wzrosły o 12,9 proc., a korporacyjnych - o 8,6 proc., licząc rok do roku.
- Możemy być bankiem pierwszego wyboru dla korporacji - powiedział Szymon Midera.
Jak PKO BP pozyskuje klientów
PKO walczy też intensywnie o nowych klientów, a raczej - o użytkowników banku. Bo instytucje od dawna mówią - nie ma takiej definicji klienta, którą stosowaliby wszyscy i każdy liczy ich po swojemu. Każdy bank oczywiście trochę naciąga. Bo czy klientem jest ktoś, kto ma ROR i trafiają na niego regularne przelewy pensji lub świadczenia, czy ktoś, kto ma ROR, ale bez żadnych operacji na rachunku, pożyczkę gotówkową, hipotekę (zwykle przy okazji hipoteki banki wymagają założenia ROR-u), czy tylko kartę kredytową, lokatę na trzy miesiące, fundusz inwestycyjny?
PKO BP walczy podobnie jak wszystkie inne instytucje o nowych klientów. Takim narzędziem jest embedded banking, czyli podstawianie swojego finansowania w momencie, kiedy klient go potrzebuje, np. gdy robi zakupy. Na początku tego roku PKO BP zaczął udzielać takiego kontekstowego finansowania klientom robiącym zakupy na Allegro poprzez Allegro Klik. Twierdzi, że Allegro Klik jest najszybciej rozwijającą się metodą płatności na tej platformie, z której w ciągu kilku miesięcy skorzystało ponad 220 tys. użytkowników.
- Zaledwie kilka miesięcy od startu z Allegro mamy 20 tys. połączonych rachunków. Przygotowujemy się do ofensywy marketingowej zaraz po wakacjach - powiedział Szymon Midera.
Oprócz organicznego wzrostu - w tym spółek zależnych, jak faktoringowej, leasingowej, ubezpieczeniowej, automarketu i innych - PKO BP pozyskuje klientów dzięki tworzeniu z partnerami tego rodzaju ekosystemów. Podaje, że w ciągu roku był w stanie dzięki nim zwiększyć liczbę klientów o 319 tys., a liczy na to, że partnerstwa ekosystemowe w dłuższym horyzoncie mogą odpowiadać nawet za ok. 60 proc. pozyskiwanych relacji. PKO BP wprowadza teraz pilotażowo nowe rozwiązania we współpracy z grupą Żabka, które mają zostać szerzej udostępnione w drugiej połowie roku.
- Rośniemy o ponad 300 tys. klientów rok do roku, co jest rekordem w Polsce - mówił Tomasz Pol.
Wzrost organiczny i poprzez partnerstwa
Wzrost spółek zależnych PKO BP i synergie pomiędzy nimi nawzajem oraz nimi a bankiem pokazują wyraźnie, że skala działalności ma znaczenie i PKO BP wykorzystuje swoją pozycję największej instytucji na polskim rynku, żeby dalej rosnąć. Ale - choć jest największy, jego pozycja numer jeden jest poza dyskusją i zasięgiem konkurentów w ciągu najbliższych lat - niektórzy rosną szybciej.
W ciągu roku do końca I kwartału suma bilansowa PKO BP zwiększyła się o 11,8 proc. do 594 mld zł. Pozostawił w pokonanym polu Pekao (wzrost o 7 proc.) i Erste Bank Polska (do niedawna Santander BP), który jednak sprzedał połowę Santander Consumer Banku i przestał go konsolidować, co było jedną z przyczyn tego, że się nieco skurczył. Bilans ING Bank Śląski urósł jednak nieco bardziej, bo o 12,5 proc., a wszystkie największe instytucje skasował mBank, którego bilans urósł o 18,1 proc. rok do roku.
W każdym segmencie rynku PKO BP ma bardzo mocnych konkurentów, choć nie każdy z nich może - przynajmniej w takim stopniu - wykorzystywać efekt skali.
PKO BP miał w I kwartale 2,52 mld zł zysku netto. Zysk wzrósł o 2,1 proc. rok do roku, pomimo wzrostu do 30 proc. stawki podatku CIT, którą w tym roku płacą banki, oraz dalszego spadku marży odsetkowej. Obniżyła się ona do 4,39 proc., o 56 punktów bazowych rok do roku. W ten sposób marża odsetkowa w PKO BP jest nieco niższa niż w Erste, choć jeszcze w I kwartale zeszłego roku była wyższa, choć tylko o 1 punkt bazowy.
Dzięki silnemu wzrostowi akcji kredytowej wynik odsetkowy PKO BP wyniósł 5,95 mld zł i był niższy zaledwie o 0,5 proc. niż w I kwartale zeszłego roku. Faktem jest jednak, że obniżki stóp, na które banki przez rok okazały się względnie odporne, będą na rentowność ich aktywów dalej oddziaływać. Co więcej, te, które nie zrobiły tego w I kwartale, w kolejnym będą musiały obniżyć kapitał wynikający z aktualizacji wyceny obligacji skarbowych, których ceny wyraźnie spadły po wybuchu wojny na Środkowym Wschodzie. W skali sektora może być to kilka miliardów zł.
Jacek Ramotowski












