Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w orędziu o stanie UE zapowiedziała, że w październiku KE przedstawi plan na rzecz odporności na zmiany klimatu, zajmie się też ubezpieczeniami.
- Europa może, musi i będzie nadal realizować nasze cele klimatyczne. Nie chodzi tutaj o łagodzenie zmian klimatu, czy o dostosowywanie się do nich. Potrzebujemy jednego i drugiego i te działania muszą się wzajemnie wzmacniać. Tylko w ten sposób będziemy w stanie uodpornić się na zmiany klimatu, ale musimy znacznie podnieść nasz stopień przygotowania. Przedstawimy nowe ramy na rzecz odporności na zmiany klimatu - zapowiedziała.
Szefowa KE: Tegoroczne lato było najchłodniejsze w porównaniu z tymi, które nadejdą
Szefowa KE zwróciła uwagę, że dzisiaj tylko 25 proc. strat spowodowanych katastrofami naturalnymi w Europie jest objętych ubezpieczeniami prywatnymi.
- Oznacza to, że o wiele zbyt często ubezpieczycielem ostatniej szansy stają się budżety państw. Musimy podjąć odpowiednie działania, aby zlikwidować lukę. Dlatego też Komisja przygotuje i stworzy sojusz na rzecz ubezpieczeń od ryzyka klimatycznego - wskazała.
Wyjaśniła, że UE potrzebuje lepszych systemów wczesnego ostrzegania czy przystosowania miast pod kątem chłodzenia
- Tegoroczne lato było chwilą prawdy, jeśli chodzi o zmiany klimatu. Niemal żaden zakątek naszego kontynentu nie uniknął ich skutków - powiedziała von der Leyen w środę, występując przed Parlamentem Europejskim. Spłonęło 660 tys. hektarów ziemi, utracono około 12 mln ton upraw, a podczas fal upałów odnotowano ponad 35 tys. dodatkowych zgonów - wymieniła.
- To zaledwie przedsmak tego, co nas czeka. Były to najgorętsze miesiące letnie w historii, a jednocześnie najchłodniejsze w porównaniu z tymi, które nadejdą - dodała przewodnicząca Komisji.
UE coraz bardziej zależna od Chin
Ursula von der Leyen poruszyła też kwestię m.in. handlu z Chinami.
- Nasz deficyt handlowy w handlu z Chinami wynosi w tej chwili 1 miliard euro dziennie. O To punkt krytyczny. Niektórzy twierdzą, że drugi wstrząs związany z Chinami już się zbliża, ale on już tu jest. (...) Dlatego prowadzimy dialog z Chinami, by przywrócić równowagę w naszej wymianie handlowej - powiedziała.
Zaznaczyła, że UE w 80 proc. jest zależna od Chin jeśli chodzi o surowce krytyczne, a w 90 proc. - niektóre metale ziem rzadkich.
- Musimy więc pilnie dokonać zamówień i zgromadzić zasoby. Żaden kraj nie jest w stanie tego zrobić samodzielnie. Dlatego właśnie tworzymy znowu europejską korporację do spraw surowców krytycznych, pomoże nam ona zdobywać i gromadzić rezerwy tego, czego potrzebujemy od samochodów elektrycznych przez chipy i baterie, czyste technologie i obronność Od tego zależy nie tylko nasz przemysł, ale także nasza niezależność i bezpieczeństwo - zapowiedziała.











