Jak poinformowano podczas czwartkowej konferencji prasowej, poprawa wyniku netto, to przede wszystkim efekt dwóch dotacji otrzymanych przez Pocztę Polską z tytułu finansowania kosztu netto świadczenia usług powszechnych za lata 2023 i 2024. Wynik netto Grupy Kapitałowej Poczty Polskiej był wyższy i wyniósł 680 mln zł, na co wpływ - poza wynikiem samej Poczty Polskiej - miał zysk Banku Pocztowego (206 mln zł).
W ubiegłym roku - jak podano - w Poczcie Polskiej zatrudnienie spadło o ok. 8,5 tys. etatów, a średnie wynagrodzenie w spółce zwiększyło się o 11,6 proc., czyli o ponad 650 zł brutto do 6250 zł miesięcznie.
Dotacje ratunkiem dla Poczty Polskiej
Państwowy operator pocztowy od początku 2024 r. do lutego 2026 r. otrzymał łącznie ponad 2 mld zł z tytułu rekompensaty świadczenia usług powszechnych w latach 2021-2024. Ministerstwo Aktywów Państwowych wypłaciło również Poczcie Polskiej w latach 2024-2025 pomoc w wysokości blisko 2 mln zł na usuwanie skutków powodzi z września 2024 r.
Dodatkowo w 2025 r. spółka otrzymała ponad 85 mln zł jako redukcję kosztów inwestycji związanych z realizacją publicznej usługi e-Doręczeń.
"Poczta Polska musi przejść przemianę"
P.o. prezesa Poczty Polskiej Sławomir Żurawski podkreślił, że spółka musi przejść zmianę, a priorytetem zarządu jest realizacja planu transformacji Poczty. - Poczta Polska musi przejść z tradycyjnego modelu operatora listowego do nowoczesnego hubu. My nazywamy ten hub - "hubem logistyczno-technologiczno-usługowym" - dodał.
Poinformował, że od momentu przejęcia przez niego obowiązków prezesa (czyli od 25 marca) dokonuje on przeglądu i priorytetyzacji zadań oraz projektów z planu transformacji. Zaznaczył, że plan ten działa i "ma odzwierciedlenie w wynikach finansowych".
Zapowiedział, że w połowie 2026 r. ma powstać ok. 900 nowych stref finansowych w placówkach Poczty Polskiej, w których oferowane będą usługi Banku Pocztowego w ramach konsolidacji struktur sprzedażowych obu firm. Obok tego - jak powiedział - Poczta cały czas stawia i "profesjonalizuje handel detaliczny". - Chcemy, żeby w placówkach pocztowych handel detaliczny odgrywał wielką rolę - dodał.
Wskazał, że w planach spółki jest też budowa stref samoobsługowych, które miałyby dotyczyć tradycyjnych usług listowych, ale też dokonywania transakcji finansowych związanych z obrotem gotówki.
Żurawski poinformował, że w ostatnich latach ze spółki odeszło ponad 4 tys. listonoszy. Łączne zatrudnienie w Poczcie Polskiej w samym 2025 r. spadło o ok. 8,5 tys. etatów. Zwrócił uwagę, że jednocześnie średnie wynagrodzenie wzrosło o 11,6 proc., czyli ponad 650 zł brutto do 6250 zł miesięcznie. - To był koszt dla spółki odłożony w wyniku na sprzedaży na poziomie 400 mln zł - powiedział.
Poczta Polska chce przeznaczyć 500-600 mln zł na inwestycje
Poczta Polska planuje w tym roku przeznaczyć 500-600 mln zł na inwestycje w automatyzację, systemy informatyczne i wyposażenie środowiska pracy - poinformował wiceprezes Poczty Polskiej Wiesław Strąk. - Mamy ambitne plany inwestycyjne, które planujemy realizować w tym roku, to jest 7 proc. przychodów ze sprzedaży (...) - wyliczył.
Jak dodał, źródła finansowania to wypracowane środki własne i finansowanie dłużne. - Być może uda się też pozyskać dofinansowanie w postaci kapitału - stwierdził wiceprezes spółki.
Dopytywany, czy kapitał też może być pozyskany dzięki IPO Poczty Polskiej odparł, że obecnie nie chce tego komentować. - Rzeczywiście w przestrzeni funkcjonowały takie pomysły. Jeżeli dojdziemy do momentu, kiedy poczta będzie gotowa na takie rozwiązanie, to na pewno będziemy to komunikować - powiedział Strąk.
Spółka w ubiegłym roku zrealizowała inwestycje rzeczowe na kwotę 192 mln zł, z czego lwią część (124 mln zł) stanowiły nakłady na IT, które urosły o 143 proc. rdr.
Polacy wysyłają coraz mniej listów
Wiceprezes zwrócił także uwagę, że przychody listowe spadły rok do roku o blisko 280 mln zł. - W związku z tym, bardziej cieszy nas to, że dało nam się utrzymać spadek przychodów listowych, nadrabiając w innych liniach biznesowych - podkreślił. Jak zauważył "ubytek listów na przestrzeni ostatnich pięciu lat to jest mniej więcej 9 proc. rocznie", a ten spadek wolumenu jest "potężną dziurą w przychodach".
- Z jednej strony te listy odpływają, a z drugiej strony my cały czas utrzymujemy infrastrukturę, która musi obsługiwać klienta w każdym miejscu, gdzie placówka z racji jakby roli operatora wyznaczonego musi istnieć - podkreślił.
Dodał, że poczta uczestniczy w procesie konwersji tradycyjnej usługi listowej na usługę cyfrową. Przypomniał, że uruchomiono Platformę Usług Cyfrowych, a w 2025 r. zrealizowano ponad 33 mln przesyłek elektronicznych. - To jest to, co pomaga nam zapewnić ten ubytek w listach klasycznych - powiedział Strąk. Dodał, że dotychczas założono ponad 2,6 mln adresów do doręczeń elektronicznych w Poczcie Polskiej, a dziennie obsługiwanych jest ponad 300 tys. przesyłek elektronicznych.
- W tym roku liczbę przesyłek listów elektronicznych, które przechodzą przez naszą platformę, przekroczy 100 milionów - ocenił wiceprezes państwowego operatora pocztowego.













