Związek Miast Polskich już wielokrotnie miał apelować o opóźnienie startu systemu kaucyjnego do czasu uruchomienia w Polsce rzeczywistego systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Tak się nie stało, a Ministerstwo Klimatu i Środowiska nadal za nieuzasadnione uznaje argumenty samorządowców.
Bez tego system kaucyjny miał nie ruszyć, a ruszył
Na potrzebę przesunięcia startu systemu kaucyjnego ze względu na brak regulacji dotyczących ROP wskazywał już jesienią 2024 roku Maciej Berek, który wówczas pełnił funkcję ministra w rządzie Donalda Tuska:
"Planujemy odroczenie uruchomienia systemu kaucyjnego o pół roku. Ważne, żeby w tym okresie udało się sfinalizować prace nad wdrożeniem ROP (rozszerzoną odpowiedzialnością producenta)" - pisał Berek w mediach społecznościowych.
Do przesunięcia terminu ostatecznie doszło, a system kaucyjny ruszył nie w styczniu, a w październiku 2025 roku. Jednak, zdaniem ZMP, czas ten nie został odpowiednio wykorzystany.
Rozszerzona odpowiedzialność producenta to mechanizm, który ma zmusić podmioty wprowadzające na rynek produkty powodujące powstanie odpadów do współodpowiedzialności za nie. Takie firmy miałyby wspomagać finansowanie systemy zbiórki odpadów oraz uczestniczyć aktywnie w procesie recyklingu, by jak najwięcej surowców odzyskać do produkcji wtórnej.
W sierpniu ubiegłego roku w Rządowym Centrum Legislacji pojawił się projekt ustawy w sprawie ROP. W toku prac do przepisów zgłoszono jednak bardzo wiele uwag i choć Ministerstwo Klimatu i Środowiska planowało uchwalenie ustawy na IV kwartał 2025 roku, do dziś projekt nie zakończył jeszcze konsultacji międzyresortowych.
Gmina podnosi opłaty za śmieci przez system kaucyjny
W Gminie Kobiór od stycznia stawki za gospodarowanie odpadami wynoszą 39 zł za osobę. Podwyżki opłat władze samorządowe tłumaczą startem systemu kaucyjnego:
"Tym razem to nie inflacja, ceny paliwa czy prądu. Rząd wprowadził system kaucyjny, otwiera się w nowym oknie. Kiedyś firma wywozowa odbierała żółte worki od mieszkańców, a następnie po obróbce sprzedawała je i obniżała nam cenę. Teraz butelki trafią do automatów w sklepach. Firma straci zysk z plastiku, więc podnosi ceny za odbiór reszty śmieci" - czytamy w informacji gminy.
Samorządowcy zwracają uwagę przede wszystkim na skutki finansowe wdrożenia systemu kaucyjnego bez ROP. Negatywnie te zmiany odczuwać mają właśnie władze lokalne:
- Kaucja, otwiera się w nowym oknie usuwa z systemów gminnych strumienie odpadów komunalnych o tzw. "dodatniej wartości" a więc te, które generują dodatkowe strumienie finansowe. Pozwalają ona na pokrycie kosztów zagospodarowania odpadów o "wartości ujemnej", a więc tych, do których zagospodarowania należy dopłacić - mówi Interii Biznes Maciej Kiełbus, Partner Zarządzający w Ziemski&Partners Kancelaria Prawna współpracujący ze Związkiem Miast Polskich w tematyce odpadowej.
Związek Miast Polskich: Luka musiała być pokryta
Do odpadów o "wartości dodatniej" zaliczyć trzeba butelki PET, puszki czy makulaturę. Gminy zarabiają na ich sprzedaży, co realnie obniża koszty działania systemu i przetwarzania np. odpadów zmieszanych.
Jak dodaje, alternatywą jest pokrycie luki ze środków gminy lub pochodzących z rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Podkreśla jednak konieczność analizowania każdego przypadku indywidualnie, ponieważ "system kaucyjny nie jest jedynym powodem wzrostu stawek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi".
Resort klimatu o podwyżkach przez system kaucyjny: To zbyt daleko idące
O stanowisko w tej sprawie poprosiliśmy także Ministerstwo Klimatu i Środowiska odpowiedzialne zarówno za ROP, jak i system kaucyjny.
"Stwierdzenie, że wzrost kosztów wynika z uruchomienia w Polsce systemu kaucyjnego jest zbyt daleko idące. Dodatkowo w pierwszych trzech miesiącach funkcjonowania (w okresie październik-grudzień) system kaucyjny nie był jeszcze tak szeroko wdrożony, że mógłby mieć oddziaływanie na decyzje w gminach" - czytamy w przesłanej nam odpowiedzi MKiŚ.
Resort tłumaczy, że koszty gospodarowania odpadami, otwiera się w nowym oknie wynikają z wielu czynników, w tym makroekonomicznych (inflacji, kosztów pracy, produkcji, dystrybucji czy ceny energii i paliw), jednak przyznaje, że niebagatelne znaczenie w tej kwestii będzie miał mechanizm ROP:
"W konsekwencji startu nowego modelu ROP wydatki gmin i związków międzygminnych na gospodarkę odpadami komunalnymi powinny ulec pomniejszeniu, co zapewni stabilizację, a w dłuższej perspektywie zmniejszenia realnych kosztów ponoszonych przez mieszkańców" - przekazuje Interii Biznes ministerstwo klimatu.
Nie ma natomiast informacji, kiedy zakończą się prace nad nową ustawą o ROP.
Agnieszka Maciuła-Ziomek












