Podpisano umowę społeczną dla górnictwa

Wicepremier Jacek Sasin, wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń oraz liderzy związków zawodowych podpisali w piątek w Katowicach umowę społeczną dla górnictwa.

Umowa społeczna w sprawie transformacji górnictwa określa zasady i tempo stopniowej likwidacji górnictwa węgla energetycznego oraz mechanizmy wsparcia transformacji Śląska. Dokument został już zaakceptowany przez władze wszystkich związków, uczestniczących w jego negocjowaniu.

Umowa społeczna zakłada m.in. wygaszenie kopalń węgla energetycznego do 2049 r. zgodnie z ustalonym harmonogramem, pomoc publiczną dla górnictwa w tym okresie, osłony socjalne dla górników i mechanizmy wsparcia transformacji Śląska.

Wejście porozumienia w życie zależy od zgody Komisji Europejskiej na pomoc publiczną dla kopalń - m.in. dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych oraz finansowanie działań likwidacyjnych i osłon socjalnych dla górników z kopalń likwidowanych, którzy nie przejdą do czynnych zakładów - urlopów przedemerytalnych (płatnych w wysokości 80 proc. wynagrodzenia) i 120-tysięcznych jednorazowych odpraw pieniężnych.

Reklama

- Cieszę się, że udało się wspólnie dojść do takiego momentu, że ten proces (odchodzenia od węgla - PAP) będzie przebiegał w sposób uporządkowany, będący wynikiem pewnego konsensusu - powiedział w piątek w Katowicach wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Sasin, podczas spotkania ws. sygnowania umowy społecznej dla górnictwa powiedział, że "ramy, które tworzy unijna polityka Zielonego Ładu nie pozostawiają nam innego wyjścia, jak iść w kierunku innych źródeł wytwarzania energii niż węgiel kamienny i węgiel brunatny".

- Nie pozostawia nam to innego wyjścia i dzisiaj mogę powiedzieć: cieszę się, choć to nie jest najlepsze słowo, że udało się wspólnie dojść do takiego momentu, że ten proces (odchodzenia od węgla - PAP) będzie przebiegał w sposób uporządkowany, będący wynikiem pewnego konsensusu - powiedział wicepremier.

Jak wskazał, dokument umowy społecznej "został wypracowany przez wiele miesięcy w dyskusjach, w których trudno było uniknąć emocji, bo to dokument, którego wszyscy wolelibyśmy nie podpisywać".

- Nie czuję satysfakcji będąc w tym miejscu, to nie jest tak, że tutaj się spotykaliśmy, bo uznaliśmy że trzeba odejść od górnictwa, od tej gałęzi przemysłu, która jest bardzo ważną gałęzią polskiej gospodarki od wielu lat - mówił Sasin.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Jak podkreślił górnictwo nie powinno być postrzegane jedynie w wymiarze gospodarczym, gdyż to "również element tradycji tego regionu, wszystko co tworzyło przez prawie 200 lat jego tożsamość".

- Nie dlatego jesteśmy tutaj, ale dlatego, że w takich warunkach znaleźliśmy się w związku z polityką klimatyczną Unii Europejskiej, dlatego, że węgiel jest ostatecznie tym paliwem, które jest najdroższe - powiedział Sasin, wskazując na koszty związane m.in. z emisją CO2 do atmosfery.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

***

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »