Przez 9 lat miejscem wydarzenia była kameralna sala na 160 miejsc w bydgoskim Muzeum Fotografii. Teraz festiwal odbywa się w prestiżowej lokalizacji, Fabryce Lloyda, zabytkowej stoczni żeglugowej. - Mamy do dyspozycji ogromną przestrzeń. Możemy prezentować auta podróżników, organizować warsztaty fotograficzne i zajęcia z jogi - wylicza Malwina Sypniewska-Pietsch, organizatorka festiwalu.
Festiwal o podróżach. I odwadze
Bez względu na rozmiar imprezy, idea spotkań pozostała taka sama. - Opowieści na żywo przyciągają ludzi. Nasi goście są dla wszystkich dostępni, otwarci. Masz wrażenie, że ich znasz i jesteś w gronie przyjaciół - podkreśla rozmówczyni. Prelekcjom przysłuchują się przedstawiciele trzech pokoleń. - Wielu z nich odwiedza festiwal od lat - informuje Malwina Sypniewska-Pietsch.
W ciągu dwóch dni trwania imprezy swoimi przeżyciami podzieli się 16 podróżników. Spotkania rozpocznie Sebastian Szubski - kajakarz, były olimpijczyk, który sześciokrotnie pobił Rekord Guinessa. Jednym z osiągnięć było najszybsze opłynięcie Wysp Brytyjskich kajakiem. Tomasz Gorazdowski, który w 126 dni objechał motorem świat, opowie o podróży dookoła Australii, a Piotr Pustelnik, który zdobył Koronę Himalajów i Karakorum - o górskich wyprawach.
Góry oczarowały Bartka Ziemskiego - himalaistę i skialpinistę, który zjechał na nartach z dziewięciu ośmiotysięczników w Himalajach i Karakotum. Przygotowania do wypraw są kompleksowe - dobór góry, znalezienie informacji, analiza zdjęć satelitarnych, wyznaczenie daty i dotarcie na miejsce. - Nie raz człowiek się wycofywał i nie tylko przez pogodę, powodem może być wewnętrzne poczucie, że nie idę. Ale podczas wypraw, które odbyłem, być może dużo w tym szczęścia, mam stuprocentową skuteczność - zapewnia rozmówca.
Ostatnim osiągnięciem było zjechanie w maju z wierzchołka Mount Everest., otwiera się w nowym oknie Do pokonania zostało jeszcze pięć szczytów. - Da się zjechać na nartach ze wszystkich ośmiotysięczników, wszystko zależy od stylu - zapewnia Interię. Przyznaje, że każdy szczyt jest inny i na każdym zdobywa inne doświadczenie. Gość bydgoskiego festiwalu podróżniczego ujawnił, że kolejną metą będą trzy ośmiotysięczniki w Pakistanie.
Dzielić się zapałem. Podróżować na przekór wszystkiemu
O dalekich wyprawach opowie podróżnik, który przemierza świat mimo ograniczeń fizycznych. - Bariery są i bardzo utrudniają życie osobom z niepełnosprawnościami. Moją wewnętrzną misją jest pokazywać, że warto się z nimi zmierzyć. Jeśli wewnętrznie chcemy coś zrobić, to dużo możemy - zapewnia Michał Woroch, który od lat odwiedza kontynenty na wózku inwalidzkim. Podkreśla, że jego przesłanie dotyczy wszystkich, bez względu na fizyczne uwarunkowania.
Opowieść o barierach jest pretekstem, aby podzielić się przeżyciami z ostatniej podróży - do Australii. Najmniejszy kontynent Michał Woroch przemierzał specjalnie przygotowanym Land Roverem wyposażonym m.in. w windy i sprzęt do pionizacji. Wyprawa odbywała się etapami. - Mam rdzeniowy zanik mięśni (SMA) i muszę przyjmować lek, dlatego podróż była pięciokrotnie przerywana lotami do Polski, do szpitala - opowiada Michał Woroch - podróżnik, który przejechał przez obie Ameryki i dotarł na Alaskę.
Inny zimny rejon świata - Antarktydę - odwiedziła niedawno Klaudia Bogusz. - Antarktyda, o dziwo, nie była najzimniejsza. Denali (Alaska - red.) było dla mnie mniej przystępne temperaturowo - przyznaje podróżniczka, gościni festiwalu, której do zdobycia Korony Ziemi brakuje tylko wejście na Mount Everest. Wtedy stanie się jej najmłodszą w Polsce zdobywczynią. - Każda kolejna góra, każdy szlak górski pozwala mi zdobyć doświadczenie niezbędne do choćby myślenia o Evereście - przyznaje.
Opowieści o podróżach. I pomoc potrzebującym
Klaudia Bogusz realizuje też inny projekt - akcję "1000 za 1000". Za każdy tysiąc przebiegniętych lub przejechanych kilometrów sponsorzy płacą tysiąc złotych. Pieniądze trafiają do Fundacji Herosi wspierającej chore na nowotwory dzieci. - Zaledwie od początku września zebraliśmy już ponad 16 tys. kilometrów, czyli ponad 16 tys. złotych - informuje podróżniczka. Podkreśla, że z akcji korzystają wszyscy. - Fundacja otrzymuje dodatkowe środki na leczenie, ludzie mają motywację do wstania z kanapy, a partnerzy i sponsorzy promują swoje marki - wylicza.
Dzieci są też powodem, dla którego przemierza świat Marzena Figiel-Strzała. Dziennikarka odwiedza odległe zakątki planety, by naświetlić problem zatrudniania najmłodszych. - Dzięki ich ciężkiej pracy jemy olej palmowy i pijemy Coca-Colę z cukrem trzcinowym - wskazuje. I podkreśla, że jedyną różnicą między nimi a nami jest fakt, że urodziły się w innej części globu. - Moją misją jest pokazanie, że za raportami i danymi stoją osoby - podkreśla rozmówczyni.
Każdy z nas może przyczynić się do spadku wykorzystywania do pracy nieletnich. - Kupujmy mniej - zachęca Marzena Figiel-Strzała. Przypomina, że statystyczny Europejczyk wyrzuca do śmieci 16 kg tekstyliów rocznie. - Na festiwalu nie będę mówić o sobie, tylko wykorzystam czas, żeby powiedzieć, co każdy z nas może zrobić, żeby nasz świat wyglądał lepiej - zapewniła rozmówczyni Interii.
Wydarzenie ma swojego patrona, jest nim Tony Halik - polski podróżnik, dziennikarz, fotograf i operator filmowy, autor legendarnego programu podróżniczego "Pieprz i wanilia". - Ten festiwal łączy podróżników i miłośników podróży oraz miłośników festiwalu. Wierzę, że zachęci on wielu młodych ludzi do poznawania świata - zapewniła współtwórczyni programu i życiowa partnerka Tony'ego Halika, Elżbieta Dzikowska.
Festiwal odbywa się 11 i 12 września. Partnerem Głównym Festiwalu Podróżnicy jest Miasto Bydgoszcz, a dofinansowano go z budżetu samorządu woj. kujawsko-pomorskiego.










