Jak podał we wtorek 30 czerwca Główny Urząd Statystyczny, inflacja rok do roku w czerwcu wyniosła 2,5 proc. To spadek względem maja, w którym odczyt wyniósł 3,1 proc. W komentarzu do danych GUS ekonomista ING Banku Śląskiego Adam Antoniak wskazuje, że "drugi miesiąc z rzędu inflacja zaskoczyła wyraźnie po niższej stronie".
Czerwcowy odczyt inflacji był pozytywnym zaskoczeniem. "RPP w komfortowej sytuacji"
Antoniak zauważa, że spadek cen paliw o 7,4 proc. w skali miesiąca był "zgodny z oczekiwaniami", m.in. dzięki obniżce cen ropy naftowej z ponad 100 dolarów za baryłkę do obecnego poziomu nieco ponad 70 dolarów za baryłkę. To pozwoliło obniżyć ceny detaliczne paliw mimo tego, że wróciła wcześniejsza, wyższa stawka akcyzy.
Ekonomista ING Banku Śląskiego wskazał także, że zaskoczeniem był drugi z rzędu wyraźny spadek cen żywności w ujęciu miesięcznym. W czerwcu wyniósł 0,7 proc., po spadku o 1 proc. w maju.
Jak dodał, niewielki spadek było widać w cenach energii. Zaznaczył jednocześnie, że według szacunków ING BSK inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i energii pozostała na zbliżonym poziomie jak w maju i wyniosła 3-3,1 proc.
"Czerwcowy szacunek inflacji stawia Radę Polityki Pieniężnej (RPP) w komfortowej sytuacji. Inflacja znajduje się na poziomie celu inflacyjnego, a szok na rynku ropy naftowej wygenerował ograniczony impuls inflacyjny, zredukowany w zasadzie do cen paliw. Jednocześnie w innych obszarach utrzymywały się tendencje dezinflacyjne lub wręcz deflacyjne (żywność). Jeszcze przed publikacją czerwcowej inflacji rynek wycofał się z oczekiwań na podwyżki stóp procentowych" - napisał Antoniak.
Na obniżki stóp procentowych musimy poczekać
Jak dodał ekonomista ING, jeszcze niespełna trzy tygodnie temu wyceny instrumentów finansowych wskazywały na trzykrotne podwyżki stóp procentowych przez RPP w 2026 roku. Jego zdaniem, teraz bardziej prawdopodobna będzie obniżka, ale będziemy musieli na nią poczekać do drugiej połowy roku.
"Nasz scenariusz bazowy konsekwentnie zakłada, że stopy banku centralnego pozostaną w najbliższych miesiącach bez zmian (główna nadal 3,75 proc.), a kolejnym ruchem RPP będzie ich obniżenie, a nie podwyżka. Z dzisiejszej perspektywy wygląda, że wojna na Bliskim Wschodzie przerwała cykl dostosowań w polityce pieniężnej, ale NBP może do niego wrócić, jeżeli średnioterminowe perspektywy inflacyjne będą się kształtowały korzystnie. Lipcowa projekcja inflacyjna powinna pozwolić Radzie na lepszą ocenę obecnych tendencji i potencjalnej przestrzeni na złagodzenie polityki pieniężnej" - pisze Antoniak.











