Z danych opublikowanych przez Ministerstwo Finansów wynika, że w marcu Polacy najchętniej kupowali obligacje roczne (ROR). Wydali na nie 2.465,6 mln zł. Ich udział w strukturze sprzedaży wyniósł 34 proc. O siedem punktów procentowych mniej wyniósł udział w sprzedaży obligacji 3-letnich (TOS), za które nabywcy zapłacili w marcu 1.930,2 mln zł.
Inwestycje w obligacje. Również rodzinne
Mniejszym zainteresowaniem cieszyły obligacje 4-letnie (COI) z 15 proc. udziałem w sprzedaży i 1.100,0 mln zł wydanych na ich zakup oraz 10-letnie (EDO), za które nabywcy zapłacili 943,4 mln zł (13 proc. udział w sprzedaży). Na końcu listy znalazły się 2-letnie papiery dłużne z 5 proc. udziałem. Ich zakup wyniósł 362,7 mln zł oraz 3-miesięczne, za które Polacy zapłacili 294,4 mln zł (4 proc. udział w sprzedaży).
Inwestorzy zainwestowali też w obligacje rodzinne. W sumie, na 6-letnie ROS i chętniej kupowane 12-letnie ROD przeznaczyli 178 mln zł. Ten rodzaj papierów skarbowych jest emitowany wyłącznie dla osób otrzymujących pieniądze w ramach programu Rodzina 800+. Mogą je nabywać do wysokości kwoty przyznanego świadczenia wychowawczego. "Obligacje rodzinne są dostępne w ciągłej sprzedaży, zatem ich zakupu można dokonać w dowolnym momencie" - podkreśla resort finansów.
Kupno obligacji. Najczęściej przez internet
Przypomina, że obligacje oszczędnościowe można kupić osobiście w punktach sprzedaży lub zdalnie, za pośrednictwem internetowych serwisów obligacyjnych banków PKO BP lub PEKAO SA. "Obecnie większość instrumentów detalicznych kupowana jest przez internet. W marcu ponad 66 proc. obligacji, o wartości ponad 4,8 mld złotych, kupiono w ten bezpieczny sposób" - informuje w komunikacie resortu finansów wiceminister Jurand Drop.
Marcowy wynik oznacza wyraźny wzrost zainteresowania obligacjami względem lutego, kiedy to ich sprzedaż wyniosła 6,1 mld zł - o 1,2 mld zł mniej. Wzrost popytu widać też w ujęciu rocznym. W marcu 2025 r. Polacy zainwestowali w obligacje 5,5 mld zł - o 1,8 mld zł mniej rok do roku.













